Jakich ścisków używacie, jakich firm, jakie patenty stosujecie na skuteczny docisk. Każdy z pewnością ma jakieś ciekawe rozwiązania, proponuję zrobić taką bazę dotyczącą ścisków a także imadeł do strugnic.
Ja osobiście jadę na tanim raczej szajsie topex, różne długości od 30cm do 80cm, ostatnio zakupiłem 2 ściski bessey kupionych w/w sklepie. Dobre ściski, precyzyjne, nie koszą (jeśli już do delikatnie) klejonych elementów, mają dużą powierzchnię docisku, płaską, nie robią odcisków na drewnie. Jednak wolalbym aby szyna była trochę grubsza, no i żeby z lekka tańsze były :)
Mam zamiar sobie zrobić, bo kupować to nie widzę sensu takie ściski jak na fotce poniżej.
Macie może w swoich warsztatach takie?
sciski to temat rzeka. ogolnie moim zdaniem kiepski wybor w polsce. ja uzywam glownie volcrafta (tych z szybkim zaciskiem) do klejenia nie wymagajacego duzego docisku. bardzo poreczne sa tez do wszelkiego "przytrzymania" czegos do blatu czy np. szablonu podczas frezowania ( nie umiem dolaczyc zdjecia tu zdjecia) oprocz tego bardzo poreczne sa klamry zaciskowe - tez do szybkiego mocowania. jak musze cos mocno scisnac - typu prasa mam dwa dlugie sciki szynowe przywiezione z hiszpani - firmy urko - nie znalazlem nic takiego w polsce. sciski super mocne i przemyslane bo jak chcesz dociagnac np. blat to az soki puszcza. zazdroscil mi ich znajomy stolarz. poza tym chinszczyzna z super marketu, niby ta lepsza ale ogolnie slabo. bardzo podobaja mi sie takie ze szczekami w formie szescianu. mozna je postawic lub oprzec o sklejany element. chyba mozna kupic cos takiego na dluta.pl - bessey. czy ktos ma i uzywa. chetnie poznam opinie bo wygladaja porzadnie. strona bessey tez robi dobre wrazenia. moze ktos cos tam kupil. jak wyglada kwestja kosztow przesylki bo to musi troche wazyc. te drewniane tez pewnie beda dobre bo nie pokalecza sciskanego przedmiotu. pewnie nie moga byc z zbyt twardego drewna. jesli chodzi o robienie to szkoda zachodu. gwinty powinny byc trapezowe i z mozliwoscia obrotu wewnatrz szczeki. za duzo pracy a efekt bedzie co najwyzej bliski orginalu
jesli chodzi o robienie to szkoda zachodu. gwinty powinny byc trapezowe i z mozliwoscia obrotu wewnatrz szczeki. za duzo pracy a efekt bedzie co najwyzej bliski orginalu
Jeden kosztuje pewnie powyżej 50 zł. Jak robić jednego to nie warto, ale zrobić 20 szt. to się opłaci. Bo ścisków nigdy za dużo w warsztacie.
zgadzam sie ze sciskow nigdy za duzo. ale skad wezmiesz gwinty trapezowe - kiedys probowalem zamowic u tokaza to okazalo sie ze jest tylko jeden ktory to potrafi, o cenie nie wspomne - znacznie powyzej 50 zł ( w scisku sa dwie sroby). teoretycznie mozna gwint metryczny ale nie obejdziesz obracania sie w szczece - chodzi o to zeby scisk zawsze ukaldal sie rownolegle do plaszczyzny sciskanego przedmiotu. dospawanie do nakretek odpada bo odksztalcenia sa zbyt duze a sila spawu tez musi byc odpowiednia. mozna przewiercic nakretke co nie jest zbyt proste i zalozyc czpien ale tez nie bedzie chyba dobrze dzialalo. ja sobie mysle tak ze w tym czasie mozesz zarobic na te sciski zamiast je samemu robic. oczywiscie pod warunkiem ze masz wystarczajaco duzo pracy. A zakladam ze dobry stolarz na niedobur pracy nie narzeka. poza tym pewnie paredziesiat lat jak nie dluzej udoskonalili je tak ze nic lepszego nie da sie zrobic
ptoki
Spec 2: skrobidecha Pomógł: 11 razy Wiek: 35 Dołączył: 30 Maj 2008 Posty: 442 Skąd: Tarnowskie Góry
Wysłany: 2008-11-08, 15:58
Gwinty trapezowe do dostania w sklepie babce forum które jest matką tego tutaj :) :
http://www.akcesoria.cnc....y_trapezowe.htm
Nie jest drogo, drozsze są nakrętki :) Ale daje się przeżyć.
Robienie scisków samemu jest trochę bez sensu. Ale aby sobie zrobić stół do ściskania to jak najbardziej się opłaca. Konstrukcja cała drewniana i tylko kilka mechanizmów ściskających na klockach na których je mozna przesuwać/mocować.
U mnie masa roboty to robienie klejonki. Jak mam wolną chwilę to kleję panele i sobie leżą a później szybko można robić duże powierzchnie.
_________________ Jeśli się mylę, proszę o naprostowanie.
oczywiscie mozna wszystko zrobic samemu - sam tak kiedys myslalem. pytanie czy nie lepiej energie wrzucic w cos sensowniejszego. czyli wyrob wlasny. jak ktos policzy czas jaki na to poswieca, koszty wszystkich czesci skladowych to chyba nie warto. ja kiedys jak bylem tylko pasjonatem a zawodowo zajmowalem sie "mysleniem" tez kombinowalem. szczytowym osiagnieciem byla pila. korpus to "prexer" taka polska zabawka z dawnych czasow. malolaty pewnie nie wiedza jak to sie kiedys zdobywalo - nie mozna bylo nic kupic normalnie. blat z porzadnej sklejki z przykladnica zapozryczona z deski kreslarskiej. podnoszenie i opuszczanie pily na zasadzie kola. z jenej strony os obrotu z drugiej loze z blokada. niby dzialalo ale caly czas cos nie bylo idealnie zgrane. w koncu odpuscilem i kupilem troche lepsza chinszczyzne. jak ja troche podrasowac dzialala prawie znosnie. mowie oczywiscie o poziomie amatorskim. suma sumara za duzo pracy w stosunku do efektu. mysle ze dobrze zrobiony mebel a dla tych korzy tez sami go wymysla tym bardziej da znacznie wiecej satysfakcji a finansoweo tez lepiej na tym wyjda. moze oczywiscie mysle zbyt subiektywnie ale po prostu czasamy az zal ile ktos puszcza energi w gwizdek - teraz to troche smuce. jednak lepiej zarobic na sciski niz robic sciski
morze kiepsko szukam. generalnie nie mam potrzeby posiadania specjalistycznych sciskow - typu beseey - moze w przyszlosci zaopatrze sie w nie. pierwszy raz natrafilem na informacje o ich dostepnosci w polsce na tym forum. jak masz namiary na dobre sklepy z tego typu asortymentem to chetnie poznam, najlepiej nie internetowe zeby mozna bylo wziasc do reki przed zakupem
generalnie nie mam potrzeby posiadania specjalistycznych sciskow - typu beseey
No właśnie wszystkie większe i solidniejsze mamy tej firmy.
Z tanich to w miarę przyzwoite są takie niebieskie chyba topex , bo te czerwone to straszna mizeria.
REKLAMA
......................................................................................................................................................
_________________
Pamiętaj zanim zadasz pytanie skorzystaj z funkcji SZUKAJ być może twój problem został już rozwiązany przez kogoś innego.
Pamiętaj że za konsekwencje wynikłe na skutek stosowania rad zawartych na forum jesteś odpowiedzialny wyłącznie Ty
dzieki, pewnie cos sobie kupie bo prawde mowiac to troche gadzeciaz ze mnie. ale dotyczy tylko narzedzi i wyposarzenia pracowni. telefon czy samochod raczej mniej mnie kreca. zawsze fajnie kupic jakis drobiazg ktory cieszy.
Pomógł: 13 razy Dołączył: 27 Mar 2008 Posty: 1469 Skąd: Małopolska
Wysłany: 2008-11-08, 22:34
LENHERD napisał/a:
Z tanich to w miarę przyzwoite są takie niebieskie chyba topex
Z tego co sie orientuję to to niebieskie robi DEDRA (Są też niebieskie robione chyba dla Castoramy ale to całkowite badziewie) Sam mam kilka sztuk i jak na razie nie mam zastrzeżeń. Dostępne są np. w Castoramie. Cena jest atrakcyjna choć wyższa od tych czerownych, które zlotówki nie są warte! Żółty to topex. Wygląda nienajgorzej ale nie testowałem więc nie wiem. Generalnie Dedrę mogę polecić.
Z pół roku temu wywoziłem pare szpejów na złom i zobaczyłem tam leżacą kupke ścisków . Takie stare masywne /od 30 do 100cm/ , wiekszość bez drewnianych uchwytów ale reszta w bdb stanie. Pogadałem z pracownikiem złomu i wziąlem wszystkie 27szt za 150pln. w sumie już bedzie u mnie ponad 70 szt. Narazie leża wszystkie i czekają na prace:):):)
_________________ Jeszcze pracuje na "kogoś" w stolarni:):):)
ptoki
Spec 2: skrobidecha Pomógł: 11 razy Wiek: 35 Dołączył: 30 Maj 2008 Posty: 442 Skąd: Tarnowskie Góry
Wysłany: 2008-11-09, 02:11
Ja uzywam sciskow firmy coval. Maja czerwone rączki. Narazie tylko im odpadły plastiki z części nieruchomej poza tym są solidne i mają duże rączki więc można mocno skręcic materiał. Za to ten element na gwincie który dopasowuje sie do materiału jest całkiem ok. To tylko zagieta blacha ale dosyć gruba i nic się z nimi nie dzieje. Mam 8 sztuk 40cm i 4 sztuki metrowych. Narazie mogę polecic (używam ich od 6 miesięcy). Do kupienia na allegro. wystarczy szukać po nazwie firmy.
_________________ Jeśli się mylę, proszę o naprostowanie.
Coval'a też mam 150 cm. Jak za taką cenę są ok. Do klejenia korpusów wystarczą. Głównie używam Topex'owych 90, 75, 60 cm automatów jednoręcznych. Nawet jak potrzeba powyżej 200 cm ściskać to zahaczam kilka sztuk.
ja w pierwszysm poście zakładając temat napisałem że posiadam bessey uniklamp, są na prawdę dobre, myślałem że może tochę ona za delikatne ale po czasie okazuje to się zaletą bo docisk i tak jest wystarczająco mocny, mam zamiar też zakupić wersję bardziej mocarną
a ma ktoś tego typu ściski
_________________ animals as leaders
Tomanek Pomógł: 1 raz Wiek: 38 Dołączył: 17 Maj 2008 Posty: 113 Skąd: Kalwaria
Wysłany: 2008-11-18, 10:51
vaju, ja mam kilkanaście właśnie takich ścisków i pomimo że wyglądają delikatnie są naprawdę mocne. Wg. mnie ich główną zaletą jest to że stopka i szyna są wykonane jako jeden element. Na dzień dzisiejszy w warsztacie zostały mi tylko te i takie stare z lat 70-tych a zwykły Topex się rozlatywał. Kleimy tylko twarde drewno więc trzeba naprawdę mocno kręcić
Pomógł: 13 razy Dołączył: 27 Mar 2008 Posty: 1469 Skąd: Małopolska
Wysłany: 2008-11-18, 11:23
Tomanek napisał/a:
vaju, ja mam kilkanaście właśnie takich ścisków
Czy ściski, które posiadasz są tez firmy NEO czy tylko tego typu konstrukcji?
_________________ Jaco
Tomanek Pomógł: 1 raz Wiek: 38 Dołączył: 17 Maj 2008 Posty: 113 Skąd: Kalwaria
Wysłany: 2008-11-18, 13:18
Ostatnio dokupiłem NEO ale mam kilka starszych na których napisy się wytarły i nie jestem pewien. Ogólnie jestem dość pozytywnie zaskoczony jakością narzędzi tej firmy szczególnie się przekonałem o tym na szczypcach w Covalu obrobił się trzpień (w dwóch sztukach) a NEO jest ok. Wprawdzie NEO wywodzi się z Topexu ale gość w sklepie mi powiedział że Stanley dla nich produkuje.
I żeby nie było: nie pracuje w tej firmie i nie sprzedaję tych narzędzi
Pomógł: 13 razy Dołączył: 27 Mar 2008 Posty: 1469 Skąd: Małopolska
Wysłany: 2008-11-18, 13:26
Pytam bo trafiłem jeszcze na podobne tylko firmy Yato. Są nieco droższe. A jakich długości używasz? Zastanawiam się czy przy długości ok 100cm taka prowadnica wytrzyma naprężenie. Sądząc po cenie jest ona taka sama jak w ściskach długości 15cm. 40 zł za ścisk 1000x80 to niezbyt dużo. W tej chwili używam długich ścisków z DEDRY. Są masywne i dosyć solidne. Cena podobna. Planuję teraz nieco dokupić. Więc pewnie na próbę wezmę kilka małych z NEO i zobaczymy jak się spiszą
vaju, ja mam kilkanaście właśnie takich ścisków i pomimo że wyglądają delikatnie są naprawdę mocne. Wg. mnie ich główną zaletą jest to że stopka i szyna są wykonane jako jeden element. Na dzień dzisiejszy w warsztacie zostały mi tylko te i takie stare z lat 70-tych a zwykły Topex się rozlatywał. Kleimy tylko twarde drewno więc trzeba naprawdę mocno kręcić
A powiedz kolego jak dokładnie są one scentrowane? Czy ewentualnie kosi materiał sklejany , jeśli tak to w jakim stopniu. Chcę zamówieć parę sztuk na dniach i dobrze by było mieć takie informacje
Pomógł: 13 razy Dołączył: 27 Mar 2008 Posty: 1469 Skąd: Małopolska
Wysłany: 2008-11-18, 17:07
Na dobrą recenzję to pewnie trzeba by było poczekać z 5 lat Zatem pierwsza będzie taka wstępna a potem będę dopisywał pojawiąjące się wady. No chyba, że żadnej nie będzie.
Spec 2: Drzwi
Spec 3: Ogólnie lite
Dołączył: 25 Lut 2008 Posty: 1845 Skąd: ok. ostrów wlkp.
Wysłany: 2008-12-01, 19:58
Witam
Odświeżam temat.
Kilka miesięcy kupiłem 5 szt. niebieskich YATO, powiem, że jak na razie jest ok. Dzisiaj przeglądałem allegro i natrafiłem na f-mę COVAL, z postów wcześniej wyczytałem, że się w miarę spisują. Planuję dokupić kilkanaście ścisków i nie wiem czy brać YATO czy tego COVALA, a koledzy co o tym sądzą?
Znalazłem jeszcze na allegro firmy MANNESMANN
Ale jaka jakość? które z tych 3 wymienionych warto w tej cenie brać?
_________________ Na dnie sarkofagu noc, czarna suknia.
Rozrzucam korale wspomnień...
Wtulona w włosów płaszcz, wonna rodnią swą.
Teraz okryta snem.
Na wpół lodowata dłoń, zimne Twe usta
A jeszcze niedawno ogień tlił...
Mam czerwone coval i niebieskie topexa - nie widzę większej różnicy. Ten mannesmann wygląda podobnie, mam jeszcze ściski niebieskie modeco - prawie to samo co topex (z lekką przewagą dla topexa). A te yato to jakie kupiłeś i za ile??
u nas do klejonek i cięższej pracy mamy kilkanaście IRWIN'ów
trochę je przez parę lat powyginało ale to dlatego że niektórzy nie mają umiaru w dokręcaniu.
_________________
Pamiętaj zanim zadasz pytanie skorzystaj z funkcji SZUKAJ być może twój problem został już rozwiązany przez kogoś innego.
Pamiętaj że za konsekwencje wynikłe na skutek stosowania rad zawartych na forum jesteś odpowiedzialny wyłącznie Ty
Spec 2: Drzwi
Spec 3: Ogólnie lite
Dołączył: 25 Lut 2008 Posty: 1845 Skąd: ok. ostrów wlkp.
Wysłany: 2008-12-02, 09:58
Witam
Wprowadziłem Was w błąd, nie mam YATO, a MODECO, ostatnio oglądałem te YATO.
YATO i MODECO wyglądaj identyczne, z resztą reszta też, pytanie tylko które mają trochę lepszą stal.
A za te MODECO teraz skłamie ale chyba dałem coś koło 13-15 zł i to są 250x120 mm
Ale IRWINy są dużo drozsze, a do ściskania jakiś nie dużych detali nawet MODECO dają radę, wiadomo, że jak się weźmie "żabkę" to i stare hartowane ściski da się przekręcić i wygiąć, a przy klejeniu taki docisk nie jest potrzebny.
-=pozdrawiam=-
_________________ Na dnie sarkofagu noc, czarna suknia.
Rozrzucam korale wspomnień...
Wtulona w włosów płaszcz, wonna rodnią swą.
Teraz okryta snem.
Na wpół lodowata dłoń, zimne Twe usta
A jeszcze niedawno ogień tlił...
ptoki
Spec 2: skrobidecha Pomógł: 11 razy Wiek: 35 Dołączył: 30 Maj 2008 Posty: 442 Skąd: Tarnowskie Góry
Wysłany: 2008-12-02, 19:51
Te irviny fajne bo maja poprzeczke do krecenia zamiast galki. Ale jak ktos nie ma czucia to rzeczywiscie moze albo powyginac scisk ale chyba czesciej moze niszczyc material.
Te mannesmany wygladaja jak moje covale.
Covale sa malowane a te mannesmany sa tylko surowo odlane. Ale okladki maja identyczne jak covale.
Okladki plastikowe na moich covalach dosyc szybko pospadaly i trzeba je co chwile zakladac albo olac, wyrzucic i dbac o drewniane podkladki. Ale ogolnie to sobie covale chwale.
_________________ Jeśli się mylę, proszę o naprostowanie.
Pomógł: 13 razy Dołączył: 27 Mar 2008 Posty: 1469 Skąd: Małopolska
Wysłany: 2009-02-20, 21:22
Zakupiłem dzisiaj 4 szt. ścisków Bessey 150x80. Po pierwszym dniu użytkowania wrażenia bardzo przyjemne. Z taką jakością wykonania nie spotkałem się wcześniej. Co dla mnie ważne, przy klejeniu nie powodują przesuwania elementów. Generalnie nie dostrzgam minusów. A jak będzie z trwałością to się dopiero okaże. Z tymi minusami to się chyba pospieszyłem bo zapomniałem wspomnieć że 1 szt. to koszt prawie 70 PLN
gdzie kupiles te sciski. 150 to wielkosc miedzy szczekami a 80 to dlugosc szczeki. Jesli to w mm to malutkie i wtedy 70 to sporo ale za jakosc sie placi. Ja ostatni kupilem stanleya za 130 ale duzy bo 900 mm i tez jestem zadowolony. Nie pamietam modelu ale to typ plaskich, ktore same leza w w pionie i poziomie a element sciskamy dolega na calej powierzchnie szceki a nie jak zwykle tylko na koncowce. nawet raczka nie jest okragla tylko jakby trojkat z zaokraglonymi rogami dzieki czemu duzo latwiej sie skreca. w pracy wiekszej jeszcze nie uzywalem ale wydaja sie bardzo solidne. jak uzyje to cos napisze
to mie widziales sciskow 150 cm dlugosci? musisz sie rozejzec
a tak powaznie to tylko sie upewnialem. o tych besseyach juz bylo tylko nie mam czasu kolo siebie dostawcy poszukac. na zdjeciach wygladaja dobrze tylko ze jak pewnie kazdy ja lubie wziasc do reki narzedzie zanim kupie.
Pomógł: 13 razy Dołączył: 27 Mar 2008 Posty: 1469 Skąd: Małopolska
Wysłany: 2009-02-20, 21:53
meblarz napisał/a:
to mie widziales sciskow 150 cm dlugosci?
Takiej długości widziałem, ale 80 cm wysięgu to jeszcze nie
To zamów sobie jedną sztukę na próbę to się przekonasz. Za jakiś czas zamierzam zakupić kolejne bessey`e tylko większe, ale najpierw te muszą dostać wycisk żebym się przekonał czy warto było tyle wydać
a w kwestji sciskow to zapomniale o jeszcze jedym typie ktory bardzo ulatwia prace. nie wiem jak je okreslic - z zebatka mimosrodowa. sa rewelacyjne zeby cos szybko przytrzymac czy docisnac. maja bardzo duza sile i sa super szybkie w uzyciu. ja mam akurat takie do przytrzymania szyny festoola ale uzywam je ciagle do prawie wszystkich prac w pracowni. teraz przegladam na dluta.pl i maja takie same bessleya. sa naprawde bardzo przydatne
cos ty taki tajemniczy. mysle ze nie polamiesz nawet jak masz imadlo w rece
a na dlutach nie maja tych w typie stanleya. na stronie basseya sa jako nowos "K Body® REVO". tam sa tylko takie normale z nakladkami sadzac po zdjeciach
Ostatnio zmieniony przez FPHUMANTA.EU 2009-02-21, 12:07, w całości zmieniany 1 raz
nie te to wlasnie takie z nakladkami. te "K Body® REVO" maja nawet takie dodatki dajace docisk na duzej plaszczyznie. sciagnij broszure w pdf ze strony. robia bardzo dobre wrazenie. maja tez ta zalete ze chyba nie musisz uzywac zadnych dodatkowych lisetew ba nie beda sie odznaczac
Jak piszesz posta to masz do góry zestaw przycisków. Klikasz na URL i wpisujesz "takie" potem OK i wklejasz linka. Te wyraz na "takie" nie może mieć na końcu kropki!
oj RobWan ty to taki spec jestes ze nie tylko na stolarswie sie znasz. A tak na powaznie to dzieki za pomoc. to forum to jedyne miejsce w necie w ktorym sie czasem udzielam i te wsżystkie "bajery" nie sa mi szczegolnie bliskie
Witam
poszukuje ścisków do połączeń kątów nie koniecznie tylko pod kąty proste bo takie łatwo się znajduje w sklepie i internecie ale o ściski wyglądające jak "C" zakłada się je specjalnymi kombinerkami spodlał się ktoś z takimi wiecie gdzie można takie dostać
Ap-ropo ścisków jednoręcznych to są niezastąpione jak robisz sam i brakuje ci ręki. Co prawda też do najtańszych nie należą a już dwa popsułem, jednego przypadkiem (irwin), a drugiego użyłem do wyrwania śruby ze ściany i urwałem rączkę ściskając dwoma łapami (jakiś czerwony z praktikera, nazwa mi się starła ale polecam, lepiej ściskał niż irwin)
_________________ ....Lubię jak nie ma co do roboty,
w tedy mogę robić to co lubię...
Do klejenia korpusów znakomicie sprawdzają się wszelkiej maści no mame.
Uszkadzają tylko się dwa elementy. Oś i plastikowa wypustka przy blokadzie.
Jedno i drugie do regeneracji w pięć minut.
W moim przypadku niestety było inaczej, w jednym rączka a w drugim z owej osi wyrwał się (nie wiem jak ta część ścisku się nazywa) element zapierający , obydwa na złom
_________________ ....Lubię jak nie ma co do roboty,
w tedy mogę robić to co lubię...
Spec 2: Drzwi
Spec 3: Ogólnie lite
Dołączył: 25 Lut 2008 Posty: 1845 Skąd: ok. ostrów wlkp.
Wysłany: 2011-01-03, 21:20
Odświeżam temat...
Stoję przed bardzo trudnym wyborem Nie wiem co wybrać, czy MODECO czy YATO. Cena podobna, różnica to cały 1 gr. MODECO mam sprawdzone, spisuję się wystarczająco... Używał może ktoś tych YATO??
_________________ Na dnie sarkofagu noc, czarna suknia.
Rozrzucam korale wspomnień...
Wtulona w włosów płaszcz, wonna rodnią swą.
Teraz okryta snem.
Na wpół lodowata dłoń, zimne Twe usta
A jeszcze niedawno ogień tlił...
ściski Wolfcrafta, w których stopka się nie obraca
A Ty się chwalisz, czy żalisz ?
_________________ Nie wiem, co to strach.
Nie wiem, co to ryzyko.
Nie wiem NIC !
Krzysztof b
Wiek: 34 Dołączył: 19 Sty 2010 Posty: 1003 Skąd: opolskie
Wysłany: 2011-01-03, 21:43
STABIL a gdzie je dostać ,jaszcze zainteresujcie się NEO-wyglądają dośc stabilnie ,SCISKPOL pracowałem kiedyś na tym były ok ale czasami nie mogły się zablokować lub TECH FA posiadam osobiście na razie ok,no może poza cenami,ale i tak taniej niż Besej
Spec 2: Drzwi
Spec 3: Ogólnie lite
Dołączył: 25 Lut 2008 Posty: 1845 Skąd: ok. ostrów wlkp.
Wysłany: 2011-01-03, 22:23
Wow zapytałem które z dwóch a zasypaliście mnie nazwami
Ja szukam kompromisu między ceną a jakością . Te z MODECO mam i sobie w miarę je chwalę, dość ładnie dociągają, mają płaską stopkę na śrubie, co nie powoduje wielkich wgnieceń i nie odlatuje jak w tych tanich...
Te MODECO są po całe 13,01 zł brutto
_________________ Na dnie sarkofagu noc, czarna suknia.
Rozrzucam korale wspomnień...
Wtulona w włosów płaszcz, wonna rodnią swą.
Teraz okryta snem.
Na wpół lodowata dłoń, zimne Twe usta
A jeszcze niedawno ogień tlił...
Pomógł: 13 razy Dołączył: 27 Mar 2008 Posty: 1469 Skąd: Małopolska
Wysłany: 2011-01-03, 22:26
Dedra wygląda tak jak Modeco z górnego zdjęcia. Tylko ta gorsza Dedra. Bo jest jeszcze wersja z elementami żeliwnymi lakierowanymi na granatowo. Te drugie mają lepszej jakości stopkę obrotową, która nie klinuje się przy dociąganiu.
Ale dzięki przetyczce można lepiej dociągnąć. O ile dobrze rozumiem co to przetyczka
Nie bardzo rozumiem. Ale co miałoby powodować to spowalnianie?
Widać, że mało korpusów kleisz.
Często rączka wypada kilka cm przed płaskim elementem. I przetyczkę trzeba co pół obrotu przesuwać.
A jak się klei to ile by się nie miało rąk i nóg to zawsze za mało.
Pomógł: 13 razy Dołączył: 27 Mar 2008 Posty: 1469 Skąd: Małopolska
Wysłany: 2011-01-04, 18:21
adi napisał/a:
Modeco/dedra/coval/topex to wszystko prawie jeden pies
Ale jednak mogą różnić się drobnymi szczegółami nawet w obrębie tej samej marki. Wiem, że robię się monotematyczny z tymi stopkami, ale to naprawdę robi różnicę
_________________ Jaco
Nefris [Usunięty]
Wysłany: 2011-01-04, 18:35
SETA napisał/a:
Dziwne te wasze ściski, takie świcące. Ja mam wszystkie z czarnej stali.
Przypuszczam, że masz jakieś stare ściski, które są bardzo mocne i sztywne. Praktycznie nie do zniszczenia.
Mam ściski Beta ze sprzęgłem jednokierunkowym i jestem z nich ogólnie zadowolony. Podobnie jest ze ściskami Irwina. Jednak co stare ściski, to stare.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum