FORUM STOLARSKIE

Frezy - frez do klejenia, mikrowczepy

damian19838 - 2010-09-29, 20:23
Temat postu: frez do klejenia, mikrowczepy
witam potrzebuje fre jak w temacie do klejenia stopni itp. jaki najlepiej kupic jakiej firmy.
miras - 2010-09-29, 20:57

możesz troche jasniej opisać o co chodzi?
Łukasz76 - 2010-09-29, 21:12

Myśle że frez do klejonki sie nie nadaje, ale 8mm i obce pióro ze sklejki jest ok
SETA - 2010-09-29, 21:22

Łukasz76 napisał/a:
frez do klejonki sie nie nadaje


Pozwolę sobie nie zgodzić się z kolegą.

adi - 2010-09-29, 21:25

Seta, wywróż jeszcze koledze czy ma być trzpieniowy czy do dolnowrzecionowej,HM czy HSS, jakie wymiary, w jakiej cenie i jakiej firmy ;-)
SETA - 2010-09-29, 21:27

A kto mi za ponadstandardowe zużycie klawiatury zwróci :?:
Powiem tylko, że trzpieniowy jest fuj.

RobWan - 2010-09-29, 21:38

SETA napisał/a:
Pozwolę sobie nie zgodzić się z kolegą.

Rozwiń to.
Bo według mnie masz rację i nie.

A raczej nie.

Robert

SETA - 2010-09-29, 21:43

Odpowiedni frez do klejonki się jak najbardziej nadaje (mikrowczepy).
Obce pióro też zda egzamin, ale ma pewne minusy.

RobWan - 2010-09-29, 21:47

Mikrowczepy przy klejonce wymyślili dla automatyzacji produkcji.
Nic nie dają poza tym co powyżej napisałem.

Robert

miras - 2010-09-29, 21:51

a co ma na celu frezowanie elementów przy wyklejaniu stopni na szerokośc?
SETA - 2010-09-29, 21:54

RobWan napisał/a:
Mikrowczepy ...Nic nie dają


Zwiększają powierzchnię klejenia, co przekłada się na siłę wiązania.

RobWan - 2010-09-29, 22:03

Zwiększa niepotrzebnie siłę wiązania. I tak klepki są poprzesuwane w klejonce.
Ułatwia wytworzenie klejonki. Ale klejonka z mikro i bez w zastosowaniu na schody (chyba tam występują największe obciążenia) tak samo się sprawdzi.

Robert

miras - 2010-09-29, 22:14

RobWan napisał/a:
Ale klejonka z mikro i bez w zastosowaniu na schody (chyba tam występują największe obciążenia) tak samo się sprawdzi.

też mi się tak wydaje, dodam jeszcze, że jest większe zużycie materiału bo i wyrówniarka i frezarka, chyba że od razu na 4-tro stronnej jak się ją ma no i wszystkie fryzy tej samej szerokości muszą być, a klient więcej za to nie zapłaci. Ja strugam tylko na wyrówniarce i jeszcze nic się nie rozkleiło

decodrew - 2010-09-29, 22:25

SETA napisał/a:
Odpowiedni frez do klejonki się jak najbardziej nadaje (mikrowczepy).
Obce pióro też zda egzamin, ale ma pewne minusy.

Jest jeszcze S-ka ale to ozdobne połączenie które ma być widoczne (np. dwa kontrastujące rodzaje drewna)

RobWan - 2010-09-29, 22:32

SETA mówi o łączeniu od czoła na mikro.

Robert

adi - 2010-09-30, 08:04

To Damianowi chodziło o frez na mikrowczepy? Ja zrozumiałem, że do klejenia listew na szerokość - choć może tylko wywróżyłem... ;-)
RobWan - 2010-09-30, 08:50

Na szerokość też można na mikrowczepy.

Robert

zbmb - 2010-09-30, 09:11

RobWan napisał/a:
SETA mówi
wiem...
...trzeba moczyc w occie
ale nie jestem pewien
czy gwoździe, czy stopnie...? ;-)

adi - 2010-09-30, 09:29

RobWan napisał/a:
Na szerokość też można na mikrowczepy.

Tylko po co się męczyć frezem do łączenia wzdłużnego jeżeli są dedykowane do łączenia na szerokość:

damian19838 - 2010-09-30, 15:34

adi. wlasnie oto mi chodzilo o klejenie na szerokosc.
RobWan - 2010-09-30, 15:57

Wiesz jaki sprzęt potrzebujesz do tego frezu?
To tylko przy masowej produkcji. Jak chcesz kleić na schody w ilości 2-3 schodów na miesiąc to nie ma uzasadnienia ten frez.

Robert

adi - 2010-09-30, 16:44

damian19838 napisał/a:
adi. wlasnie oto mi chodzilo o klejenie na szerokosc.

http://www.freskofrezy.pl/frezy-do-klejenia
https://shop.felder-gruppe.at/felder/ext/f2007_shop.php?page=shop_node&node=777
- sam się kiedyś nad takim zastanawiałem, bo grubościówkę mam dość wąską. Za mało jednak takiej roboty było i pozostałem jednak przy niedoskonałych "biszkoptach".

vaju - 2010-09-30, 17:14

fakt frezy tego typu dosyć drogie, ale jakąś używkę jeśli jest w dobrym stanie to można śmiało kupować, zawsze to nie będzie problemów z klejeniem i nic sie nie będzie rozjeżdzało, najwyżej po długości, przy sporadycznych zastosowaniach to do 300zł mozna zapłacić, a tak wogóle ktoś posiada takowe frezy?
damian19838 - 2010-09-30, 21:43

chyba zrezygnuje z tego zakupu, myslalem ze bedzie szybciej i lepiej.
budmeb - 2010-10-01, 09:13

Ja stopnie kleję na styk bez żadnych połączeń frezowanych i nic się nie rozłazi pod warunkiem że skleisz to klejem o odpowiedniej klasie wodoodporności (moim zdaniem musi być D3).
Jeśli się już uprzesz na frezowanie połączeń to proponuję ci zakupić głowicę z wymiennymi płytkami HSS (płytki o różnych profilach przydadzą ci się do wykończenia też np. krawędzi stopni i innych) bo to wyjdzie taniej niż zakup osobnych frezów a uciążliwość wymiany płytek przy małych robotach jest niewielka.

Włodek

kibic - 2010-10-02, 16:19

Klejenie na mikrowczepy ma tę zalete, że nie rozjeżdżają Ci się deski przy klejeniu a to bardzo ułatwia robote. Poza tym, jak już tu ktoś napisał, zwiększa się powierzchnia klejenia, co w przypadku klejenia cienkich desek, też ma znaczenie. Najlepiej sprawdza się frez z tzw. półką bo nie masz problemów z klejeniem elementów o różnych grubościach. Jak nie chcesz wydawać grubej kasy na freza HM to kup albo właśnie te płytki HSS albo całego freza tzw. wyrób rzemieślniczy. Kupisz to nawet poniżej 200 zł i robi dobrą robote. Przyda się do wszystkiego. W moim przypadku nie wyobrażam sobie klejenia filunków bez tego freza.
RobWan - 2010-10-02, 17:36

kibic napisał/a:
zwiększa się powierzchnia klejenia, co w przypadku klejenia cienkich desek, też ma znaczenie.

Taki tekst to dobry dla klienta.
Klejonka o grubości 10 mm klejona bez mikrowczepów pęka na klejeniu? :shock:

Robert

kibic - 2010-10-02, 17:43

Filonek w najcieńszym miejscu ma poniżej 10mm i wole nie ryzykować, zwłaszcza na dworze.
RobWan - 2010-10-02, 18:24

kibic napisał/a:
wole nie ryzykować

Nie zaszkodzi ten mikrowczep.
Ale nie chcę abyś umarł w niewiedzy. ;-)
Siła z jaką wiąże klej jet większa niż siła z jaką są ze sobą związane włókna.
A mikrowczep zwiększa coś co jest i tak ileś tam razy większe.

Robert

SETA - 2010-10-02, 18:40

RobWan napisał/a:
Siła z jaką wiąże klej jet większa niż siła z jaką są ze sobą związane włókna.


Nie możesz napisać tak zwyczajnie, po chłopsku, że chodzi o adhezję i kohezję :?:

kibic - 2010-10-02, 18:43

Ja o tym wiem. Ale znacznie łatwiej złamać sklejone 1-centymetrowe deseczki gdy są sklejone do czoła niż na mikrowczepy. Po słoju idzie łatwiutko, natomiast na mikrowczepie słoje zazębiają sie z dwóch desek i jest odrobinę trudniej. Na zewnątrz jest to jeszcze bardziej widoczne - robiłem doświadczenie choć co prawda tylko z klejem klasy D3. Dodatkowo przydaje się większa powierzchnia kleju, osłonięta częściowo od warunków atmosferycznych.
budmeb - 2010-10-03, 10:53

kibic napisał/a:
Na zewnątrz jest to jeszcze bardziej widoczne - robiłem doświadczenie choć co prawda tylko z klejem klasy D3. Dodatkowo przydaje się większa powierzchnia kleju, osłonięta częściowo od warunków atmosferycznych.


Na zajęciach w pracowni badań laboratoryjnych przeprowadzaliśmy doświadczenia wytrzymałości próbek klejonych z dwóch elementów i zawsze zniszczenie próbki następowało nie w miejscu klejenia ale w jego okolicy bez względu na rodzaj obciążenia (zginanie, ścinanie, skręcanie). Wniosek- połączenie klejowe wykonane zgodnie z zasadami sztuki klejenia jest mocniejsze niż materiał drzewny i nie ma potrzeby wzmacniać go mikrowczepem.
Jeśli już mowa o klejeniu elementów narażonych na czynniki atmosferyczne to powinieneś do tego użyć kleju klasy D4. Kleje klasy D3 stosujemy wewnątrz pomieszczeń o podwyższonej wilgotności (kuchnia,łazienka) oraz do elementów mogących chłonąć wilgoć z podłoża (schody, futryny).

Włodek


SETA napisał/a:

Nie możesz napisać tak zwyczajnie, po chłopsku, że chodzi o adhezję i kohezję :?:


Dla tych, którzy nie przerobili technologii drewna (ew. materiałoznawstwa) bardziej znane jest zjawisko występowania sił Van der Walls-a (sił przyciągania międzycząsteczkowego) - 6 klasa szkoly podstawowej :oops:

Włodek

kibic - 2010-10-03, 14:53

budmeb napisał/a:
Jeśli już mowa o klejeniu elementów narażonych na czynniki atmosferyczne to powinieneś do tego użyć kleju klasy D4. Kleje klasy D3 stosujemy wewnątrz pomieszczeń o podwyższonej wilgotności (kuchnia,łazienka) oraz do elementów mogących chłonąć wilgoć z podłoża (schody, futryny).

Napisałem, że robiłem próby z D3 i wiem, że nie powinno się go stosować na zewnątrz :-)

Co do tej zasadności stosowania freza to przekonaliście mnie i chyba częsciej będę używał lamelownicy a frez to tylko przy większych ilościach bo wtedy oszczędność czasu jest większa. A będę to robił teraz z myślą o stabilizacji przy klejeniu a nie w celu wzmacniania połączenia. :-D

RobWan - 2010-10-03, 15:40

Z tą stabilizacją to też trzeba rozważyć. Czy szybciej zrobisz fryzy na pile, wyrówniarce i grubościówce a potem kleić z przekładkami? Czy dojdzie obróbka frezem na mikrowczepy a zrezygnujesz z przekładek.

Ja uważam, że bez frezu ale z przekładkami szybciej. I to znacznie.
Pomijam, możliwości obróbki na 4-stronnej.

Robert

kibic - 2010-10-03, 17:20

Możesz wyjaśnić o co chodzi z tym klejeniem z przekładkami?
SETA - 2010-10-03, 17:33

Dwustronne przekładki mające trzymać płaszczyznę klejenia, żeby klejone elementy nie przesunęły się względem siebie.
kibic - 2010-10-03, 18:13

Przy szerszych blatach też je stosuje, żeby zapobiegać wyginaniu ale i tak uważam, że z frezem lepiej bo rakolle jak złapią nierówno na początku to ciężko poprawić pierwsze deski kiedy kończy sie smarowanie ostatnich. Przy klejeniu długich blatów, czasami trafiają sie deski wygięte i wtedy bez freza albo lameli narobisz sie znacznie więcej a krzywa deska i tak może nie spasować do reszty.
Philwood - 2010-10-03, 18:28

Fajne te frezy, jak robisz dużo. Jak nie, to lepiej poświęcić więcej czasu na klejenie i zaoszczędzić parę stów za frezy. My, żeby się nie przesuwało, to przejeżdżamy frezem prostym 5mm i dorabiamy pióra. Łatwiej robi się np. doklejki, bo nie jeździ.

PS Właśnie kupiłem sobie komplecik frezów do ramek FABA i jestem cholernie zadowolony! 8-)
Nareszcie skończy się to jeb... kołkowanie! :evil:

kibic - 2010-10-03, 18:36

Ale mniej więcej w tym samym czasie jak Wy zrobicie nuty frezem prostym to ja zrobie mikrowczepy a Wy musicie jeszcze dorobić pióra i póżniej bawić się z nimi przy klejeniu.
Freza mam rzemieślniczego, chcieli 200 ale utargowałem na 180 zł więc to chyba nie jest drogo. Na 6000 obrotów robi bardzo dobrze zarówno w miękkim jak i w twardym drewnie i moim zdaniem nie ma sensu wydawać od 700 wzwyż na frezy z ostrzami hm. Do klejenia taka jakość jest wystarczająca.

Philwood - 2010-10-03, 18:51

Frez produkcji rzemieślniczej? :shock: Przyznam szczerze, nie widziałem. Jest dobrze wyważony?
kibic napisał/a:
chcieli 200 ale utargowałem na 180 zł

To i tak dużo. Ja za
error7 napisał/a:
komplecik frezów do ramek FABA

dałem 150zł. Stan idealny, lekko używane.

kibic - 2010-10-03, 18:56

A bo to mało takich frezów jest po stolarniach? U nas, niektórzy starsi stolarze robią tylko na takich, czasami nawet robionych na lewo w różnych zakładach za komuny. Niektórzy nawet nie wiedzą co to takiego HM i HSS.
SETA - 2010-10-03, 19:17

U nas jeszcze połowa frezów jest od rzemieślnika i jeszcze długo będą, bo są dobrze zrobione. A jeżeli mają wegliki to grubości 1 cm lub więcej.
Niektóre frezy mam po dziadku, niektóre po ojcu. Tylko te z otworami 16mm musiałem zlikwidować, bo zmiana frezarki była w 1988.

Philwood - 2010-10-03, 19:23

W takim razie jeszcze dużo nie widziałem. :oops: Jak na razie tylko dorabiane płytki do głowic.
adi - 2010-10-03, 22:46

RobWan napisał/a:
Ja uważam, że bez frezu ale z przekładkami szybciej. I to znacznie.

Oj polemizowałbym czy zawsze. Robiłem kiedyś blaty na obce pióro - gdybym miał tam kręcić przekładki co parędziesiąt cm... No cóż, byłoby wolniej." I to znacznie." ;-)

RobWan - 2010-10-03, 22:51

Ja mam dużo przekładek gotowych. Oklejonych szarą taśmą.
Czasu nie tracę. Klejonkę układam na nich. Przykrywam następnymi.
Jedynie jak ktoś ma mało ścisków to problem. Ja daję plastikowe jednoręczne.
Po kilkunastu minutach można je zdjąć.

Robert

Philwood - 2010-10-03, 22:52

Te frezy zbierają całą powierzchnię listwy? Czy trzeba równać na grubościówce/wyrówniarce?
RobWan - 2010-10-03, 22:57

Teoretycznie mogą pracować jak wyrówniarka. I zbierać 2,5 mm.

Ale nie wyobrażam sobie precyzyjnej pracy na nich.
Wiadomo co wychodzi jak nóż w wyrówniarce się podtępi. Łuki. Ale wystarczy przesunąć ladę i jedziemy dalej.
Przy frezie już nic nie zrobimy.

Robert

adi - 2010-10-03, 23:08

RobWan napisał/a:
Ja mam dużo przekładek gotowych. Oklejonych szarą taśmą.
Czasu nie tracę. Klejonkę układam na nich. Przykrywam następnymi.
Jedynie jak ktoś ma mało ścisków to problem. Ja daję plastikowe jednoręczne.
Po kilkunastu minutach można je zdjąć.

Robert, robię podobnie (tyle że nie "jednorękimi") i niestety przy większych szerokościach, bez jakiegoś "ustalacza" (biszkopty/obce pióro/frez do klejenia), trzeba się bawić z równaniem desek lub wychodzi to kiepsko. Więcej też czasu zajmuje potem zeszlifowanie nierówności.
Chyba, że na te przekładki stosujesz jakieś bowclampy?

RobWan - 2010-10-03, 23:23

adi napisał/a:
Więcej też czasu zajmuje potem zeszlifowanie nierówności.

Ja zakładam, że idzie na grubościówkę, lub przedtem na wyrówniarkę.

Robert

Philwood - 2010-10-03, 23:32

Tu chyba chodzi i blaty wielokrotnie szersze od grubościówki. Wtedy trzeba się postarać i skleić dość równo.
kibic - 2010-10-03, 23:38

error7 napisał/a:
Te frezy zbierają całą powierzchnię listwy? Czy trzeba równać na grubościówce/wyrówniarce?

Teoretycznie tak a praktycznie nie. Culaga w FD jest za krótka do efektywnego wyrównywania kawałków. Wyobraź sobie równanie klejonki na małej strugarce o takiej długości blatów jak culaga do FD. Druga sprawa to taka, że jak już ustawisz grubość wióra na culadze przy DW to nie opłaca sie tego zmieniać a czasami przy równaniu trafiają się kawałki bardziej krzywe. Wtedy na strugarce obniżasz blat i jedziesz a tutaj musiałbyś sie bawić kilka razy.

adi - 2010-10-04, 00:40

error7 napisał/a:
Tu chyba chodzi i blaty wielokrotnie szersze od grubościówki.

Dokładnie (również od wyrówniarki) - stosowanie tych frezów przy klejeniu wąskich blatów nie ma większego sensu - to chyba jasne.

Yarkwood - 2011-01-09, 19:16

no tak sobie poczytałęm cały temat i jedno mnie dziwi ???

ja czasami kleje podesty 2500 x 1200 ( z 3 częsci ) i nie mam większego problemu przy klejeniu, a kleję tylko blokowo bez żadnych piórek i sie jakoś nie przesuwa, później kilka min na szliferce długotaśmowej i powierzhnia gotowa

Zlatan - 2012-05-06, 23:19

Mam takie pytanie trochę z innej beczki ale w temacie.

Czym się różnią mikrowczepy od miniwczepów i które są lepsze? np. w przypadku okien.

Z góry dziękuję za odpowiedź.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group