FORUM STOLARSKIE

Schody - Montaż schodów na betonie

LIPKA - 2010-06-23, 23:39
Temat postu: Montaż schodów na betonie
Witam!
Mam do zamontowania stopnie z podstopniami na beton, wykończenie listewkowe. Wylane stopnie betonowe jak po wybuchu bomby!!.
Jak to rozmierzyć?. Wymyśliłem jakoś uśrednić wymiary(wysokość, głębokość) i na warsztacie zmontować stopień+podstopień wszystkie takie same i potem takie całe poziomować na dyblach i do góry.
Tylko się zastanawiam czy u góry nie wyjdą jakieś "cuda" :-P
Docinanie każdego stopnia+podstopnia to masakra!, nie mówiąc o jakości.
Coś podpowiecie?! :cry:

RobWan - 2010-06-24, 00:20

Taki co żyje z robienia schodów to metrówkę przyłoży do każdego stopnia, zmierzy wysokość stropu i już wszystko wie. I przy montażu wszystko pasuje. Podziwiam ich.

Ja stawiam laser na tyczce. Mierzę od posadzki wysokość do każdego stopnia.
Potem już tylko rysowanie. Jak nie wychodzi równy podział to albo skuwanie albo trzeba uciekać z wysokością. Decyzja klienta. Bo ktoś to musi skuć.

Robert

NKSCHODY - 2010-06-24, 07:37

Montaz i pasowanie na miejscu mimo szczegółowych pomiarów i tak nie jesteś wstanie zrobić wszystkiego na miarę, mi przynajmniej się nie zdarzyło.
Jeśli pierwszy stopień jest niski a ostatni wysoki to powinno wszystko pasować, do 1cm różnicy można przymknąć oko nie czuć tego przy wchodzeniu

LIPKA - 2010-06-24, 08:52

Dzięki za sugestie!
Też myślę że docięcie wszystkiego na warsztacie to raczej niemożliwe, tyko jak daleko posunąć się w pasowaniu. Docinania stopnia z szerokości chciałbym uniknąć, raczej regulować podstopnicą(w granicach rozsądku). Wstępnie ułożyć i wypoziomować stopnie w cały biegu, potem dopasować podstopnie i jak się uda zmieścić w 1 cm różnicy wysokości to piana i obciążniki.
Ale ogólnie może być wesoło, ostatni stopień ma wysokość 26cm, reszt około 18cm :-P

truszczyk - 2010-06-24, 10:15

przy schodach to najważniejsza jest głębokość, wysokość stopnia zawsze można "zamaskować", by pasowało.
LIPKA - 2010-06-24, 10:55

truszczyk napisał:
Cytat:
najważniejsza jest głębokość

Czyli stopnie na gotowo obciąć, a niwelować podstopnicą.
Podstopnicę tylko przykręcacie do stopnia, czy dodatkowo klej.

NKSCHODY - 2010-06-24, 11:20

LIPKA napisał/a:
Ale ogólnie może być wesoło, ostatni stopień ma wysokość 26cm, reszt około 18cm :-P

a pierwszy ?
LIPKA napisał/a:
Podstopnicę tylko przykręcacie do stopnia, czy dodatkowo klej.
Ja tylko przykręcam na 5-6 wkrętów
Philwood - 2010-06-24, 11:36

LIPKA napisał/a:
ostatni stopień ma wysokość 26cm, reszt około 18cm


Czyli murarz spierdzielił na całej linii. Pewnie przy szalowaniu od góry zaczął od pełnego stopnia a nie od połowy. Doszła wylewka na stropie i wyszło 26cm.

LIPKA - 2010-06-24, 19:34

Dokładnie tak jak piszesz error7. "Tak czy śmak" coś z tym muszę zrobić. Ja skuwał nie będę, jest zgoda aby ostatni był inny więc O.K.
Mam inny "klin". Pochwyt ma być w całości (bieg-spocznik-bieg), kolor wenge. Jak kleicie taką "kiełbaskę" w całość. Ja daję dwa kołki fi 10+klej PUR ale zasze gdzieś coś ucieknie i szlifować trzeba, a potem bejca i lakier i KLIENT JĘCZY ŻE WIDAĆ. Jest jakiś sposób na dociśnięci elementów bez użycia wkrętów?(znów fleki i jękolenie że widać).
Pierwszy stopień też fajny - 5cm wysokości :mrgreen: do skucia

RobWan - 2010-06-24, 19:59

LIPKA napisał/a:
Jest jakiś sposób na dociśnięci elementów bez użycia wkrętów?

Są różne ściski do tego.
Zobacz co ma Bessey.

Robert

Piotr-gka - 2010-06-24, 21:16

LIPKA napisał/a:
Pierwszy stopień też fajny - 5cm wysokości
LIPKA napisał/a:
ostatni stopień ma wysokość 26cm, reszt około 18cm

CZyli jak zwykle nie założyli na początku budowy poziomu "0" do którego wszystko się odnosi,
tylko robili jak wyjdzie, a potem niech się inni(stolarz) martwi

tek na marginesie ja mierzę kondygnację(wysokość i długość), dzielę przez ilopść stopni i do tego staram się dążyć.
PS centymeter, nie meter :mrgreen:

miras - 2010-06-24, 21:57

Jak widzę że jest kartoflisko na schodach odrazu na dzien dobry klientowi mówie co jest zle, i albo z tym będzie mieszkał albo szuka sobie budowlanca co mu to będzie skuwał, nadlewał, równał, itp. Tak jak Bonzo pisze różnice na wysokości do 1 cm nie sa wyczuwalne pod nogą. Jesli chodzi o głębokośc stopnia to robie tak jak betony są wylane z dokładnością do 1 mm, (mało kiedy są identyczne). aby cała płaszczyzna stopnia miała podparcie i nie było problemów z montażem i reklamacjami
seneko - 2010-06-24, 22:24

Jak długo kolega montuje takie schody standardowe 15stopi i podest ,nie licząc obróbki i bariery?.
Piotr-gka - 2010-06-24, 22:28

jak proste stopnie i podest(bez zabiegu) i wszystko chce pasować, to z pomocnikiem jeden dzień.
PS my montujemy stopnie na kołkach, drewniany fi12, metalowe podkładki 12 do wypoziomowania i do przodu(góry) :lol:

NKSCHODY - 2010-06-24, 23:14

seneko napisał/a:
Jak długo kolega montuje takie schody standardowe 15stopi i podest ,nie licząc obróbki i bariery?.

Ja tez w dwie osoby jeden dzień, przód opieram na podstopnicy tył poziomuje na podkladkach z płyty pilśniowej wiórowej zależy jakie schody.
Montuje tylko na piane
LIPKA napisał/a:
Jest jakiś sposób na dociśnięci elementów bez użycia wkrętów?(

Taśma klejąca szara lub przejrzysta dobrze sie naciąga i trzyma mocno

Philwood - 2010-06-24, 23:35

LIPKA napisał/a:
Ja skuwał nie będę, jest zgoda aby ostatni był inny więc O.K.

LIPKA napisał/a:
znów fleki i jękolenie że widać


Dziwni ludzie. Fleki przeszkadzają, ale to, że na ostatni stopień będzie się trzeba wspinać, to nie robi. :-/

A w ogóle co jest z tymi murarzami?
U mnie w domu przy schodach do piwnicy też źle wyszli z poziomami. I co? Będzie trzeba nadlewać każdy stopień 10cm. Drzwi już wstawione, a będzie trzeba je podnosić. :evil:

seneko - 2010-06-25, 09:17

@Piotr-gka . jak ci się udaję wyjść z poziomami stopni na podkładkach skoro mają grubość około 2mm a stopień już się kiwie przy różnicy powyżej1 mm .
paweł7 - 2010-06-25, 21:02

Ja poziomuje na wkrętach wkręcając je od spodu w stopień.
LIPKA - 2010-06-25, 23:17

Witam!
Widzę, że temat rozwojowy to fajnie :lol: poszerzamy horyzonty!
paweł7 napisał/a:
Ja poziomuje na wkrętach wkręcając je od spodu w stopień.

Ja trzy dyble(nigdy stopień się nie kiwa) do betonu, jeden z tyłu, dwa z przodu, poziomica, wkrętarka i stopień BACH. :-P
Odpada "machanie" i obijanie ścian stopniem :mrgreen:

Piotr-gka - 2010-06-25, 23:39

poziomuję tylko tył. a przód leży na podstopniu,
a jak trzeba więcej niż podkładka, to co pod ręką: hdf3,panel, a jak trzeba to i wiór18

Philwood - 2010-06-25, 23:49

Muszę trochę podpytać :lol:
Jak robicie dodatkowo wangę z doklejaniem trójkątów, gdzie stopień wystaje poza nią, to najpierw poziomujecie wangę? Robicie wtedy na wandze równe stopnie, czy tak jak lecą zalane schody? Podstopień wpuszczacie, czy na styk i wykończenie listwami?

ufff :roll:

LIPKA - 2010-06-26, 22:40

error7 zbyt dużego doświadczenia to ja nie mam i nie za bardzo "chwytam baze" o co Ci chodzi :-P
Jak nie pomogę, to może coś pokombinuje i horyzonty poszerzę ;-)
Może jakiś rysunek?

seneko - 2010-06-26, 23:04

Ja frezuje stopnie ,montuje,potem wpuszczam wyciętą obróbkę -wangę i jest cacy.
Piotr-gka - 2010-06-27, 08:49

error7
chodzi ci o obróbkę schodów od otwartej strony biegu?

Philwood - 2010-06-27, 12:31

Tak.
Piotr-gka - 2010-06-27, 21:46

przed montarzem stopni montuję z zewnątrz "deskę" mdf 12 + forni jakiś szybki montarz + drewniana zaślepka
w stopniach mam nafrezowany rowek
"deskę" wycinam na bieżąco po jednym stopniu
stopień nabijam na deskę,
podstopień z mdf + fornir maskuję kontownikiem, ale można by się pokusić o doklejke, albo przy litym nafrezowac rowek
od spodu zamykam kontownikiem

LIPKA - 2010-07-02, 19:20

Jakiej grubości robicie podstopnie?
RobWan - 2010-07-02, 21:36

15-16 mm.

Robert

LIPKA - 2010-07-02, 22:50

Dzięki! :lol:
NKSCHODY - 2010-07-03, 08:30

LIPKA napisał/a:
Jakiej grubości robicie podstopnie?

wiór 10 i okleina

LIPKA - 2010-07-03, 15:47

bonzo napisał/a:
wiór 10 i okleina
Mówisz klientowi z czego jest podstopień czy montujesz jak nie pyta i "gitara"
Mnie zaznaczył, że wszystko ma być lite drewno, chyba posklejam.

NKSCHODY - 2010-07-03, 17:40

LIPKA napisał/a:
bonzo napisał/a:
wiór 10 i okleina
Mówisz klientowi z czego jest podstopień czy montujesz jak nie pyta i "gitara"
Mnie zaznaczył, że wszystko ma być lite drewno, chyba posklejam.

zawsze mówię

Piotr-gka - 2010-07-04, 20:54

bonzo napisał/a:
wiór 10 i okleina

też tak robię, ew. mdf 8, zależy co pod ręką.
jak gięte 3,4 warstwy szarej pilśni.
klient ma świadomość materiału

valencia10 - 2010-07-20, 22:23

Witam ja stopnie montuje na kolki fischera przy stopniu o wymiarach300x1000 daje 6 kolków do tego piana lub klej w zestawie są podkładki poziomujące :lol: :lol: :lol:
NKSCHODY - 2010-07-21, 07:41

valencia10 napisał/a:
Witam ja stopnie montuje na kolki fischera przy stopniu o wymiarach300x1000 daje 6 kolków do tego piana lub klej w zestawie są podkładki poziomujące :lol: :lol: :lol:

za dużo roboty ;-)

Krzysztof b - 2010-08-28, 18:17

Gdzieś na forum czytałem że są specjalne śruby do montażu stopni ,ale nie umiem tego teraz znaleźć a w przyszłym tygodniu mam taki montaż i nie za bardzo wiem jak sobie z tym poradzić ,proszę o pomoc PILNIE na Emila lub na forum. Może ktoś wie gdzie takie śruby kupić lub jakiś rozsądny sposób na montaż żeby można było te schody zaraz użytkować. A jeśli klej to jaki i jak to dociskać.
Philwood - 2010-08-28, 18:29

Kołki fischera
kibic - 2010-08-29, 13:11

Te kołki to drogie jak cholera. Ja dawniej kręciłem zwykłymi śrubami i flekowałem a teraz na samej piance robie. I tak żadna siła tego nie oderwie.
awaria - 2010-08-29, 14:01

kibic, no jak 4.5 za szt to dla Ciebie drogo to po ile bierzesz za stopień??


tu http://allegro.pl/kolki-d...1205086757.html masz tańszą podróbkę.

kibic - 2010-08-29, 14:08

U nas bierze sie około 300-350 zł. Kilka takich kołków na stopień to już troche pieniędzy jest, do tego jeszcze robota z tymi kołkami. Nie warto.
kibic - 2011-09-08, 21:48

Kupiłem polski odpowiednik tych Fisherowskich mocowań, produkowany w Chojnicach. Nie wiem czy to wina kołków, czy ja coś źle robie w każdym razie nie trzyma to rewelacyjnie w stopniu. Wiertło łopatkowe zeszlifowałem tak, żeby kołek jak najciaśniej wchodził w stopnia a i tak łatwo jest go wyciągnąć bo sprawdzałem na sucho. Może klejem smarować jakimś dziury?
stolarz85 - 2011-09-08, 22:11

Po pierwsze nie wiertło łopatkowe, nie ma jak założyć ogranicznika głębokości i lubi robić owalne otwory zwłaszcza w twardym drewnie (a o ile mnie pamięć nie myli jest dedykowane do drewna miękkiego).
Lepsze będzie np wiertło spiralne.
Otwory zawsze smaruje klejem (rakoll 25).
Nie wiem jak wyglądają te kołki ale powinny być karbowane a wtedy nawet na sucho powinny być problemy z wyciągnięciem.
Ile płacisz, bo ja kupuję w firmie UTAPLAST z Owińsk po 1,1zł/szt.

NKSCHODY - 2011-09-08, 22:14

Raczej na pewno jest to wina kołków, Fischer jest z nylonu a podróbki z tandetnych plastików, klej wskazany najlepiej poliuretan
Krzysztof b - 2011-09-08, 22:23

montowałem na kołkach Piren i jakoś poszło,napewno nie ta jakość co fischer ale cena trzy razy niższa
Stol-Art - 2011-09-08, 22:38

Koledzy, jak nadal robicie na tych wynalazkach to możecie ode mnie kupić kołki wurth'a za 200zł plus przesyłka razem z kluczami które same w sobie kosztują chyba po 30zł.Mam tego chyba po 100szt do schodów na beton i samonośnych. Ale muszę policzyć jak coś.


A ja mam sposób na schody tak banalny i tak tani, że nie kosztuje mnie NIC. Ale powiem Wam jak sprzedam te swoje kołki. Nie wcześniej. I GWARANTUJĘ, że każdy kto to przeczyta conajmniej 3 razy powie sobie w myślach " a ja tyle kasy wydałem na te wszystkie kołki" po czym uroni łezkę licząc w myślach te kwoty :mrgreen:
:mrgreen:

Przecież te fishery czy wurthy to naprawdę spora kasa na schody. Ja robiłem po 4 na stopień i 6-8 na podest czy 5 na zabiegowe to wychodziło zawsze jakieś 70-80 kołków na schody.

Ale ten piren wygląda, jak te kołeczki do montowania plastikowych progów przy podłogach szwedzkich.

NKSCHODY - 2011-09-08, 22:40

KubaK napisał/a:
to wychodziło zawsze jakieś 70-80 kołków na schody.

ale rozrzutny byłeś :mrgreen:

Stol-Art - 2011-09-08, 22:43

Jak robić to porządnie. A z kołkami to piszę poważnie, jak ktoś chce mam nowe nieużywane zapakowane w oryginalne pudełka. A kołki trzymają dobrze. Dużo zależy od betonu ale to jak w każdych...
stolarz85 - 2011-09-08, 22:48

Wychodzi na to że ja nadgorliwy jestem.
Daje min. 6szt na stopień czyli koło 100szt na schody.
Ale kosztuje mnie to około 100zł (+3,4 pianki) co przy cenie schodów powyżej 10tys chyba niedużo.

Stol-Art - 2011-09-08, 22:53

Można taniej, punktów mocowania zrobić nawet 10 na stopień, zamkniesz się w 10zł a efekt lepszy bo kołek jest jak skała. I jak, kupuje już ktoś kołki? :mrgreen: :mrgreen:

P.S. Jesteś BARDZO nadgorliwy. Kołek ma za zadanie utrzymać stopień do czasu wyschnięcia piany. Nic więcej. Od biedy pewnie i 3 by starczyły, ale skoro masz jakieś tanie i dają radę...

stolarz85 - 2011-09-08, 23:02

Mam trochę inną filozofię:
kołek to podstawowe mocowanie stopnia a piana jest tylko dodatkiem

Stol-Art - 2011-09-08, 23:03

taaaa. Albo piana albo klej. Zdania nie zmienię.

Może inaczej: zrób na kołkach schody dywanowe na betonie a uścisnę Ci dłoń, kupię zapas kołków na rok pozwolę sobie po tych schodach poskakać :mrgreen:

Nefris - 2011-09-09, 05:10

Nieprawda, kołek trzyma słabiej od pianki, a wiec to pianka jest podstawowych mocowaniem stopnia schodowego 8-)
Stol-Art - 2011-09-09, 06:10

Nefris 5 rano a Ty już na forum. Nie wyrobisz jak będziesz tak rano wstawać :cry: Chyba że dopiero poszedłeś spać. Wtedy to rozumiem :-D
NKSCHODY - 2011-09-09, 07:29

Cytat:

taaaa. Albo piana albo klej. Zdania nie zmienię.
ja też, kołki wydłużają czas montażu a ja nie mam na to czasu :mrgreen:
Nefris - 2011-09-09, 09:32

Ja dopiero wstałem do roboty.
Stol-Art - 2011-09-09, 11:08

Taki to ma życie :mrgreen: A mnie o 6 pies obudził, pracowałem od 7 do 8 po czym pojechałem do Płocka po wąż strażacki. Węża nie kupiłem, ale i tak wydałem 200zł na mandat :evil:
kumod - 2011-09-09, 11:14

Bo po węże strażackie nie jeździ się do płocka tylko do straży pożarnej.
Stol-Art - 2011-09-09, 11:22

Mam dwóch znajomych strażaków i żaden nie może ich załatwić. Mówią że nawet uszkodzone węże są ewidencjonowane i nie ma opcji żeby nawet jakiś uszkodzony komuś sprzedać. A potrzeba mi 225cm węża gumowanego o średnicy 11 cm. I pewnie będę musiał kupić 20m za 700zł :-/
kumod - 2011-09-09, 11:25

Zadzwoń do mnie po 15 to Ci załatwię takiego węża.
kibic - 2011-09-11, 17:37

Czyli tych moich podróbek nie ma sensu zakładać bo skoro będą trzymać dopiero jak posmaruje je klejem to nie spełnią swej podstawowej funkcji a mianowicie nie przytrzymają schoda do momentu wyschniecia pianki. Bo o samą piankę to się nie boje bo oglądam swoje schody klejone na piance po ok. 10 latach i nic im się nie dzieje.
Stol-Art - 2011-09-11, 20:05

Gdy kilka lat temu zdejmowałem do odświeżenia czyjeś schody (same trepy) gdzie były smarowane pianą BARDZO oszczędnie to dwa czy trzy mi się połamały. Piana jest świetna, a klej na pewno ( nigdy nie kleiłem stopni bo do tego potrzeba trochę więcej zabawy) jest lepszy. Wystarczy tupnąć na parkiecie i dowiemy się, jak będzie się chodzić po takich schodach. Monolit.

Nie chcecie kupić moich wurth'ów to Wam powiem jak ja to robię:

wiertło 18-tka i 4 dziury w betonie
w dziury wbijamy kołki 18-tki drewniane ( mogą być kwadratowe, czyli wycinane na pile) - można nimi wypoziomować stopień tyle że jak się przesadzi z siłą to lipa - już go nie wyjmiemy. Trzeba do tego trochę wprawy.
W kołkach wiercimy otwory pod znaczniki ( ja mam znaczniki pod kołki chyba dwunastki czyli odpada nam zabawa w rozwiercanie ósemek)
Znaczymy stopień
Od dołu stopnia wiercimy otwory (chyba te 12-tki)
Wyjmujemy znaczniki z kołków w betonie i wklejamy na ekspresa zwykłe kołki meblowe ( nie w stopień drewniany tylko w betonowy - jak odwrócimy kolejność i nie trafimy później w otwór w betonie to możemy sobie zrobić w stopniu dziurę na wylot jak są długie kołki)
Moczymy i smarujemy pianą stopień betonowy ( nie zapianować kołków bo będą się ślizgać) i smarujemy gniazda w stopniu drewnianym również ekspresem
Po wbiciu stopnia na kołki mamy pewność, że za 5 minut klej już złapie i piana stopnia nie podniesie.

A ostatnio dowiedziałem się od Yarkwooda że Den Braven ma specjalną pianę dedykowaną do montażu schodów i parapetów. Podobno świetna - nie miałem jeszcze okazji sprawdzić ale zawsze używałem zielonej pistoletowej Den Bravena i była super, a skoro to jest lepsza wersja to znaczy że musi być rewelacyjna.

Koszt takiego kołka zamyka się w ilu? 2 groszach plus energia zużyta na wycięcie drewnianych kołków ( energii u klienta nie liczę :mrgreen: ).

Nawet stolarz85 powinien być z tej metody zadowolony bo utrzyma mu ten stopień nawet bez piany ;-)



I teraz każdy, któremu zaoszczędziłem co najmniej 100zł na komplecie podróbek powinien wpłacić na moje konto jakiś procent od oszczędzonej kwoty. Wystarczy procentów 40 ;-)
Nr konta na pw :mrgreen:

stolarz85 - 2011-09-11, 20:13

A teraz jeszcze wytłumacz proszę stolarzowi85 w czym twoja metoda jest mniej pracochłonna od kołka z plastiku czy z nylonu (czy z czego je tam robią).
adis - 2011-09-11, 20:26

A próbował ktoś piany tytana z utwardzaczem? Po 10 min. podobno twarda.
Stol-Art - 2011-09-11, 20:38

A czy ktoś mówił coś o pracochłonności? Jest to metoda przede wszystkim pewna i praktycznie darmowa. Jak chcesz zrobić szybko to nie używaj nic.
stolarz85 - 2011-09-11, 21:02

Pozostanę jednak przy kołkach, dlatego że porównując mój sposób i Twój stwierdzam że mój jest mniej pracochłonny.
Po pierwsze w betonie nie wiercę 18mm tylko 8.
Po drugie w drewnie wiercę jeden otwór a Ty dwa.
Po trzecie poziomowanie stopnia przez dobijanie czy ucinanie kołka jest o wiele bardziej czasochłonne i mniej dokładne od poziomowania za pomocą podkładek które po prostu się nakłada na wcześniej przykręcony kołek.
Reszta jest bez różnicy, obaj smarujemy kołki klejem i nakładamy piankę.
Wierz mi cena kołków jest dla mnie nieistotna po prostu te których używam "od zawsze" są bardzo dobre i nie mam z nimi żadnych problemów.
Tak naprawdę obie metody są dobre jeżeli chodzi o wynik końcowy czyli uzyskanie jak największej wytrzymałości montowanego stopnia, pozostałe kwestie są tak naprawdę sprawą indywidualną.
Zresztą dyskusja jest akademicka bo Ty jak widzę przechodzisz na piankę.
I jeszcze jedno, podpuść mnie raz jeszcze np. ze schodami dywanowymi a będziesz musiał pofatygować się do Poznania. :lol: (znalazłem zdjęcia)

RobWan - 2011-09-11, 21:14

adis napisał/a:
A próbował ktoś piany tytana z utwardzaczem?

Może to coś pdobnego do tego:
http://www.e-manta.eu/forum/viewtopic.php?t=767
Ten klej był dobry. Dwuskładnikowy w kartuszu.

Robert

Stol-Art - 2011-09-11, 21:37

Nie bierzesz jeszcze pod uwagę jakości betonu. Jak jest sypki to ta 8-ka średnio trzyma albo wcale. A wiercę wiertłami Wurth Zebra które uważam za rewelacyjne i nie rozbijają otworu. A drewniany kołek siedzi jak skała zawsze i wszędzie. Poza tym poziomowanie na tych drewnianych kołkach jest proste jak drut, bo wbijasz je prawie do zera a jak nie wyjdzie dajesz podkładki. Ale bardzo rzadko nie wychodzi. Nie narzucam swojego sposobu, uważam tylko kupowanie jakichkolwiek systemów do mocowania stopni to strata pieniędzy. Nawet jak schody kosztują 12-14tys to za cenę nawet jakiś tam podróbek możesz kupić inną, może bardziej przydatną rzecz.

Ale rób jak chcesz, montuj na kołki i uszczelniaj pianą :mrgreen:

Znalazłeś zdjęcia czego, schodów dywanowych?

stolarz85 - 2011-09-11, 22:33

Teraz udajesz Greka?
Cytat:
zrób na kołkach schody dywanowe na betonie a uścisnę Ci dłoń, kupię zapas kołków na rok

Mówisz, masz.
Jak będziesz jechał do Poznania wynajmij jakiegoś dużego dostawczka bo trochę tych kołków będzie. ;-)
Dryndij wcześniej to załatwię sobie trochę wolnego na wymianę doświadczeń. :mrgreen:

zbmb - 2011-09-11, 22:34

stolarz85, KubaK, kazda droga ktora prowadzi do celu jest dobra
warto znac ich jak najwiecej bo nigdy nie ma tej jednej, jedynej, słusznej...
poniewaz
kazdy pracuje dla innego klienta za inna cene i w innych realiach... :->

Philwood - 2011-09-11, 22:57

A ja mam takie dodatkowe pytanie.
Jak robicie schody zabiegowe na beton? Jak wymierzacie? Szablony z tektury?
Schody pomiędzy ścianami. Łatwiej dać wangi, czy listwować?
Nie są jakoś super wylane. :-/
W najbliższym czasie będą do zrobienia. To chciałbym się przygotować.

stolarz85 - 2011-09-11, 23:04

Szablony obowiązkowo, ja robię z HDF.
Robię je bez nosków i po wycięciu składam na płaskim i porównuję zmierzoną szerokość z szerokością murów zmierzoną na budowie.
Listwy łatwiej niż wangi.

Philwood - 2011-09-11, 23:13

Ok, dzięki. Zobaczymy co inni dopowiedzą. Trochę obawiam się listwowania... :roll:
Stol-Art - 2011-09-12, 06:50

I tak nie wiem co chciałeś pokazać na tym zdjęciu. To że można zrobic schody dywanowe na beton? To to ja już wiem od jakiegoś czasu. Nie ma sensu się przekrzykiwać, bo Ty chyba sam nie wiesz o co Ci chodzi. Opisz te schody dywanowe jak je montowałeś to może wreszcie zrozumiem po co wstawiłeś to zdjęcie.

error7 jak wanga to będziesz miał sporo kombinowania żeby wpasować stopnie. Jeśli ściany będą szły jakoś z klina i bieg będzie zawężać się do dołu to już całkiem nieprzyjemna robota. Z kolei są ludzie którzy wkładają wangę później, czego sobie nie wyobrażam :shock:

Z listwami idzie szybko i bezboleśnie, tylko powiedz jaki masz przekrój noska to może Ci ułatwię pracę jeśli na nie się zdecydujesz.

Nefris - 2011-09-12, 07:30

KubaK napisał/a:
są ludzie którzy wkładają wangę później

Popełniłem kiedyś ten błąd i pół dnia robiłem same szablony, dobrze wyszło, ale co czasu zajęło :roll:

Stol-Art - 2011-09-12, 07:37

Otóż to ;-)
Philwood - 2011-09-12, 15:15

Przekrój noska bez różnicy. Jak wygodniej.
Stol-Art - 2011-09-12, 16:08

Chodzi mi o to że jeśli masz stopień gruby lub pogrubiony na 4 cm zaokrąglony frezem o średnicy 4 cm to możesz listwy nakładać na stopień, a nie wsuwać z boku czy też podcinać nosek itd. Składasz wtedy do siebie 2 listwy równolegle i wiercisz w nich otwór wiertłem 40mm. Masz wtedy półokrąg, który idealnie nachodzi na nosek i opiera się na podstopniu. Montaż listew zajmuje wtedy o wiele mniej czasu. Aha, i jeśli listwy, to rozważ nie docinanie ich na ukos, tylko do kąta prostego. Nie otwierają się wtedy japy jak wilgoć przyjdzie czy wyjdzie ( listwa otwiera się na łączeniu).
Philwood - 2011-09-12, 19:53

Sposób dobry,nawet sam tak kombinowałem. Ale wtedy stopień musi być półokrągły. Lepiej wygląda fazka/zaokrąglenie na krawędzi. Listwy łączone na prosto, czyli widać czoło listwy? Z wilgocią ważna wskazówka, bo to są schody do piwnicy. (cała klatka schodowa otwarta)
Stol-Art - 2011-09-12, 20:09

No tak, półokrągłe. Prawie wszystkie moje schody na beton mają półokrągłe noski. Jak pokazuję do wyboru np promień 12mm i 20mm to najczęściej wybierają właśnie te 20. A z listwami chodzi mi o coś takiego jak na zdjęciu. Jakość kiepska bo to mały wycinek zdjęcia całych schodów.
Philwood - 2011-09-12, 20:14

Wycinasz listwy na długość na budowie po lakierowaniu?
Stol-Art - 2011-09-12, 21:36

Nie, na warsztacie. Pionowa od góry jest na gotowo (wiesz ile ma wysokości bo dodajesz grubość listwy nad półokrągłe wycięcie) a dół przycinasz, pozioma wymaga tylko fazowania od strony podstopnia, ewentualnego barwienia i lakierowania.Tylko to trzeba zrobić na budynku (poza cięciem oczywiście).
Piotr-gka - 2011-09-12, 22:04

KubaK napisał/a:
wiertło 18-tka i 4 dziury w betonie
w dziury wbijamy kołki 18-tki drewniane ( mogą być kwadratowe, czyli wycinane na pile) - można nimi wypoziomować stopień tyle że jak się przesadzi z siłą to lipa - już go nie wyjmiemy. Trzeba do tego trochę wprawy.
W kołkach wiercimy otwory pod znaczniki ( ja mam znaczniki pod kołki chyba dwunastki czyli odpada nam zabawa w rozwiercanie ósemek)
Znaczymy stopień
Od dołu stopnia wiercimy otwory (chyba te 12-tki)

myślę, że mój sposób jest trochę mniej pracochonny, kiedyś go opisywałem:
wiercę w betonie 10, w to wbijam drewniay kołek 12 z metra na biały klej. wchodzi z oborem, ale trzyma ja szatan.
do poziomowania używam metalowych podkładek 12. poziomuję tylko tył, przód trzyma podstopień.
na kołki kropla kleju i odznaczam na otwory w stopniu, no a potem to już wiadomo.
teraz koszty:
5 kołków 12 z metra 10pln,
pół kilo podkładek 12 8 pln,
do tego oczywiście piana :-)

Stol-Art - 2011-09-12, 22:08

A czy "kropkowanie" klejem jest dokładne? Po znacznikach zostają dziurki wielkości szpilki, a jak ruszysz stopniem to rozmarujesz klej. Zgadza się czy nie? Z podkładkami fajny pomysł. Nie przesuną się, nie przykleją gdzieś do stopnia.
Piotr-gka - 2011-09-12, 22:12

wystarczy poknąć gumiakiem i kołek się odciśnie, chociaż fakt, czasami trzeba rozbijać otwór.
można by pomyśleć o innych znacznikach, tzn taka rurka zaspawana na końcu z punktakiem..
właśnie to wymyśliłem, chyba jutro pójdę do jakiegoś tokarza.. :mrgreen:

Stol-Art - 2011-09-12, 22:16

Im znacznik bliżej betonu tym bardziej dokładny. Ja mam znaczniki wytoczone przez tokarza. Mają kołnierz no i są zaostrzone tak na 5mm. Nic innego Ci nie potrzeba.
Piotr-gka - 2011-09-12, 22:20

ja myślę o znacznikach do mojej metody,
zakładanych na kołki, zamiast kropli kleju

Stol-Art - 2011-09-12, 22:22

Aaaa, w ten sposób. Na 100% będzie dokładne.
Piotr-gka - 2011-09-12, 22:24

:lol:
RobWan - 2011-09-12, 23:26

Jeżeli kołek ma tylko utrzymać stopień przed siłą piany a następnie przenosić obciążenie to może jeszcze prościej.
Bez wiercenia w stopniu. Z betonu wystaje coś w rodzaju gwoździa. Podkładki jak wyżej do poziomowania. I tylko dobić młotkiem gumowym.

Mocowanie tego gwoździa... jeszcze nie wiem. :lol:

Robert

zbmb - 2011-09-12, 23:34

RobWan napisał/a:
Z betonu wystaje coś w rodzaju gwoździa.
Mocowanie tego gwoździa... jeszcze nie wiem

to proste → zabetonowac gwozdzia! :mrgreen:
...
widac ze nie jestes Siostrą Logiką z dowcipu o siostrach... :lol:

Stol-Art - 2011-09-12, 23:34

No jak nie wiesz? Gwoździe mogą być montowane w trakcie zalewania schodów :mrgreen:

Poza tym nie dobiłbyś stopnia na gwoździe. Prędzej byś go albo uszkodził albo połamał. Albo zgiął gwóźdź.

Piotr-gka - 2011-09-12, 23:34

RobWan napisał/a:
gwoździa
?
jakie wymiary

RobWan - 2011-09-12, 23:36

No.
Są te kleje do kotew. W betonie fi 5. I utopić gwoździa pierścieniowego. Ale chyba i zwykły ok.

Robert

Andrzej - 2011-09-13, 06:14

Piotr-gka napisał/a:
ja myślę o znacznikach do mojej metody,
zakładanych na kołki, zamiast kropli kleju


Najlepiej kupić gotowe i nie zawacac d... dla tokarza takimi drobiazgami :mrgreen:

http://toolsforschools.co...nts-p-2233.html





Pozdrawiam Andrzej

Stol-Art - 2011-09-13, 06:31

Te znaczniki mają za małe czubki. Mam i takie oryginalne i dorabiane. Oryginalne leżą w szafce ;-)
Andrzej - 2011-09-13, 06:52

a te widziałem wiele wielkości tych '' czubków''
Dalem je bo za 10 zl(tyle kosztują fabryczne.) Tokarze będą szczęśliwsi :lol:
Bo za tyle to wywiercić ten czubek i dać wkręta od środka i będą nastawne dowolnej wysokości czubków :lol:
Myślałem ze są większe(czubki ) od kleju na kolkach.



Stol-Art - 2011-09-13, 07:08

Od kleju są większe, ale mają 1mm. Czasem kropki nie widać. Ja mam takie które wyglądają jak zaostrzony ołówek. Nie ma opcji żeby się nie odznaczyło.
Piotr-gka - 2011-09-23, 00:12

takie kupiłem
http://www.akcesoria.mebl...u-295-1000.html
teraz tylko kolega mi nafierci otwory na tokarni i mam moje znaczniki :-D

kibic - 2011-10-24, 18:27

Zacząłem dzisiaj robić na tych pieprzonych kołkach ale szkoda nerwów. Udało się dopasować wiertło, które robi idealne otwory a i tak słabo trzymają bo na próbie wyrwałem stopnia bez problemu. No i jeszcze te znaczenie a raczej niemożliwość dokładnego wyznaczenia bo w przypadku kiedy stopnia kładzie się bezpośrednio na betonie to te znaczniki podnoszą go w górę, tak że nie da sie idealnie trafić z wyznaczeniem kiedy stopień jest podniesiony. A ważne jest to wtedy kiedy stopień dopasowuje się do wangi, gdzie każdy nawet najmniejszy odchył jest widoczny przy łączeniu. Reszte schodów zabrałem z powrotem, wywierce otwory pod fleki i będe kręcił śruby na wylot. przynajmniej bede miał pewność, że mi będzie trzymać a z wierceniem nie będzie problemu.
Stol-Art - 2011-10-24, 18:42

Kibic, jakich ty łączników używałeś ? :shock: Przecież to wychodzi idealnie, jak wywiercisz prosto i odznaczysz niskimi znacznikami.
Piotr-gka - 2011-10-24, 21:35

kibic napisał/a:
wywierce otwory pod fleki i będe kręcił śruby na wylot.

wstydu sobie nie rób!

kibic - 2011-10-24, 21:38

Używałem takich jakie mi sprzedali. Może robie coś nie tak? W każdym razie wkur... mnie strasznie i to znaczenie i to ustawianie tymi podkładkami bo nawet waserwagi nie ma jak przyłożyć bo te gwinty wystają. Przejde na stary styl i będe mial pewność, że będze to trzymać a pare fleków nikomu nie zaszkodzi. Tym bardziej, że wangi też są flekowane i na śruby przykręcone bo na tych krzywiznach nie sposób było zrobić to prosto bez śrub. A to dziadostwo, gdybym kupił w sklepie to bym pierd... gościowi na lade ale, że kupione w internecie to nie będę odsyłał bo to dodatkowe koszty.
Philwood - 2011-10-24, 22:17

Dlaczego nie montujesz na samej pianie?
kibic, fleki? Daj spokój...

dalasek - 2011-10-24, 22:32

kibic napisał/a:
a pare fleków nikomu nie zaszkodzi.


Ło matko,nie wygłaszaj tego publicznie :shock:
Schody robię z 15 lat zrobiłem ich pare setek i ani jedne nie były tak mocowane :lol:
a na fischery sporo i owszem :-)
Klient pewnie by mnie pogonił i rozgłosił na sąsiednie województwa ;-)
Zrób sobie kolego znaczniki z śruby fi8 albo 10 nie wiem jakich tam kołków używasz
Na śrubę nakręć nakrętkę i będziesz miał regulację bo beton bywa nie równy
Stopień poziomujesz podkładając ścinki drewniane a nie na kołkach
Jak jest stopien między ścianami i z cokołem kołki nie są potrzebne
Kładziesz na pianę i przybijasz do ścian na jakiś czas litewki aby go nie podniosło
Jak są wangi kladziesz na pianę docinając stopień na ścisk i też go nie podniesie
Ja fischery stosuję tylko jak kładę same stopnie bo podstopnie są z kamienia albo gipsowane

NKSCHODY - 2011-10-24, 23:09

I wszystko w temacie . A Ty kibic, nierób siary z tymi flekami :evil:
kibic - 2011-10-24, 23:17

Skoro tak mówicie to musze coś wymyśleć jak utrzymać to na samej pianie bo robie to dość dziwnym sposobem. Jedna wanga, stopnie i druga wanga dopiero na końcu. Ale i między wangami na ścisk robiłem i podnosiło, trzeba było przyciskać.
RobWan - 2011-10-24, 23:29

kibic napisał/a:
trzeba było przyciskać

A nie wiedziałeś?

Robert

kibic - 2011-10-24, 23:34

Wiedziałem ale kolega @Dalasek pisze, że nie trzeba.
dalasek - 2011-10-25, 07:29

Ja między wangami nie obciążam
Stopień jest docięty na mocny wcisk więc piana niskopręzna nie podniesie jak położysz ją pasami
Obciążeniem jestem ja (100kg) montując następny stopień :-D

NKSCHODY - 2011-10-25, 07:36

Między wangami można na małe kliniki zabić, jak jest jedna wanga to dawałem kołek w stopień i w wangę a z drugiej strony ściskiem do poprzedniego
Piana tylko niskoprężna a beton spryskany wodą

Stol-Art - 2011-10-25, 07:43

Właśnie miałem napisać o pianie, ale widzę że już zaczęliście. Kibic pewnie walisz pod stopień zwykłą pianę, która puchnie jak głupia. Kup sobie niskoprężną lub taką dedykowaną do stopni i będziesz miał spokój. A fleki to mój Tata przestał robić gdzieś w 92-93r, więc trochę czasu temu :mrgreen: Jest tyle sposobów na docisk stopnia ( obciążniki, kliny, ściski, łączniki itd itd itd), że wystarczy chociaż trochę pomyśleć nad lepszym rozwiązaniem, a nie od razu załamywać ręce i wiercić przez stopień.
Nefris - 2011-10-25, 08:01

dalasek napisał/a:
Ja między wangami nie obciążam
Stopień jest docięty na mocny wcisk

Przypadkiem przy wciskaniu nie rysuje policzka?

Stol-Art - 2011-10-25, 11:17

Nefris napisał/a:
Przypadkiem
nie przypadkiem, tylko z premedytacją ;-)
Nefris - 2011-10-25, 15:02

Raczej kolega coś podkłada.
kibic - 2011-10-25, 16:44

Jak coś podłoży, jeśli stopień jest na mocny wcisk? Nie ma już miejsca na podkładke :-)
A co do pianki to wole zwykłą bo mi sprzedawcy mówili, że jest mocniejsza od niskoprężnej. Dzisiaj robiłem bez śrub, z jednej strony jak pisaliście docisk kawałkiem do ściany a z drugiej wiadra z klejem i czasami kliny jak gdzieś trzeba. I przynajmniej mam stopnia tam gdzie go chcę mieć a nie tam gdzie te cholerne kołki go ustawią.

NKSCHODY - 2011-10-25, 16:55

Co do kołków to kwestia dorobienia znaczników i będziesz zadowolony
Co do piany rób jak chcesz sprzedawcy na pewno maja większe doświadczenie :mrgreen:

dalasek - 2011-10-25, 17:22

Nefris napisał/a:
Przypadkiem przy wciskaniu nie rysuje policzka?

Nie rysuje bo sztorc stopnia smaruje rakolem i ładnie się ślizga :-)
Ma to też inny plus-w razie gdyby w przyszłości stopień chciał się trochę obruszyć
co wizualnie będzie nie do zauważenia ale słyszlnie tak bo będzie skrzypiał o wangę
to w tym przypadku nie będzie bo styk chroni warstwa kleju :-)
Jest jednak pewne ale
Większość stolarzy przykręca podstopień do stopnia od tyłu i takie coś kładzie na beton
Ja robię inaczej
Stopień ma kanał na podstopień zarówno z przodu od dołu jak i z tyłu od góry
Montuję sobie stopień potem w kanał wkładam na klej podstopień itd itd
Zapytacie czy nie będzie mi coś uciekać?
Nie będzie bo na pomiarach cały bieg mierzę dalekomierzem dzielę na ilość stopni
i wg tego robię rowki na podstopnie
Musi pasować i pasuje-nie ma bata :-)
Tak można łatwiej/lepiej/szybciej dopasować stopnie i podstopnie do wang

kibic napisał/a:
wangi też są flekowane i na śruby przykręcone bo na tych krzywiznach nie sposób było zrobić to prosto bez śrub

Tu też robisz błąd
Co mnie interesuje że ściany krzywe
Wangę puszczam prosto stopnie ją trochę docisną a na górze jadę akrylem
Jak ją będziesz przykręcał na siłę do krzywych ścian to podstopnie nie będą trzymać pionu
a to ładnie nie wygląda

tomekz - 2011-10-25, 17:26

kibic napisał/a:
I przynajmniej mam stopnia tam gdzie go chcę mieć

Jak dasz grubiej tej piany , wiadra przynajmniej dobę , powinny stać :-(

Stol-Art - 2011-10-25, 17:43

Kibic wszystko robisz na odwrót. Po to ktoś wymyślił piankę dedykowaną do stopni, żeby jej używać. Po to ona praktycznie wcale się nie rozpręża, żeby nie trzeba było mieć 200kg kleju w bagażniku tak na wszelki wypadek. Tak samo z wangą - dociskając ją do koślawej ściany tylko uwydatniasz tą krzywiznę. Później to właśnie górna krawędź policzka będzie pokazywać wszem i wobec, jakie to spier.... są ściany. Fleki? Tak jak pisałem, 20 lat temu. Musisz się chłopie rozwinąć bo to nie te czasy żeby takie rzeczy odstawiać.
tomekz - 2011-10-25, 18:20

dalasek napisał/a:
Montuję sobie stopień potem w kanał wkładam na klej podstopień itd itd

Masz sprawdzony swój sposób montażu i Ci wychodzi to dobrze. :lol:
Zastanawiałem się nad takim sposobem , ale układam tradycyjnie ( z dołu do góry ) z następującego powodu .
Gdy mam zamontowaną poziomo podstopnicę na którą kładę stopień , to jak on będzie trochę zwichrowany , czy minimalnie cieńszy , podkładam pod niego z tył podkładki , i sprawdzam by się nie kołysał i miał poziom , tylko po jego szerokości .

Poziom po jego długości , może wykazywać w tym wypadku , małą odchyłkę , co zniweluję następną podstopnicą , ustawiając ją w poziomie po jej długości i przykręcając ją z tył do stopnia dolnego.

I tak , za każdym stopniem , mam możliwość korekty wysokości i poziomu stopnia , który zawsze będzie z przodu na podstopnicy

W metodzie kolegi nie widzę pola manewru z podstopnicą , jak i szerokością stopnia , szczególnie przy zabiegach , jak i błędach w wylanych betonach .

Pozdrawiam Tomek .

dalasek - 2011-10-25, 19:40

tomekz, co ty gadasz :-)
Nie zrozumiałeś mnie
Ja też układam z dołu do góry bo inaczej się nie da
i też mam pole manewru
-kładę pierwszy podstopień
-kładę pierwszy stopień poziomując go
-kładę w rowek pierwszego stopnia podstopień docinając go wcześniej do długości i
wysokości i sprawdzam poziom
jak jest ok smaruję rowek w stopniu i sztorce podstopnia klejem i wkładam go
-biorę drugi stopień docinam na długość
kawałek który odciąłem przykładam na podstopień i poziomuję podkładając ścinki
po brzegach i na środku (tak mi wygodniej bo lepszy dostęp)
-biorę drugi stopień smaruję dolny rowek i sztorce klejem beton pryskam wodą kładę
paski pianki i kładę stopień
iiiiiiiitttttttttttddddddddddd
Teraz czaisz :?: :-)

i-sztorm - 2011-10-25, 19:46

robię identycznie, tylko dodatkowo przykręcam stopień do betonu na kołki rozporowe, z tyłu, w nucie na podstopień :mrgreen:
dalasek - 2011-10-25, 19:51

i-sztorm, też tak nie raz robiłem ale jak stwierdziłem że pianka nie podnosi mi stopnia odechciało mi się :mrgreen:
Dodam nie chwaląc się ;-) że schody o ile nie ma dużo balustrady montujemy we dwóch przez jeden dzień (ok 12-15h)
Potem kasa :-D i po północy jesteśmy w domciu :mrgreen:

tomekz - 2011-10-25, 19:56

dalasek napisał/a:
-kładę w rowek pierwszego stopnia podstopień docinając go wcześniej do długości i
wysokości

Od wysokości podstopnice tniesz każdą przy montażu ?

i-sztorm - 2011-10-25, 19:56

Fakt, że z kołkami jest sporo więcej roboty, ale nie daję ich po to żeby piana nie uniosła stopnia(są na to szybsze sposoby), ale dla mocniejszego trzymania całego biegu. Zawsze lepiej piana + kołki niż sama piana :-P
dalasek - 2011-10-25, 20:14

tomekz napisał/a:
Od wysokości podstopnice tniesz każdą przy montażu ?

Tak
A właściwie nie tnę tylko strugam na strugarce
Podstopnie robię ok 1cm szersze więc przelecę 3-4 razy na strugarce i jest ok

tomekz - 2011-10-25, 20:31

dalasek napisał/a:
Podstopnie robię ok 1cm szersze więc przelecę 3-4 razy na strugarce i jest ok
Musisz zrobić to bardzo dokładnie do wysokości ., i tracisz na to czas :-/

I tu podstopnica idąca za stopień nie wymaga żadnego strugania co opisałem - liczy się czas .A następny stopień kładę od razu na podstopnicę wypoziomowaną :-D

Piotr-gka - 2011-10-25, 20:57

zanim ty wkręcisz 6 wkrętów on przejedzie 3 razy heblem elektrycznym.
w czasie to samo

dalasek - 2011-10-25, 21:10

tomekz napisał/a:
Musisz zrobić to bardzo dokładnie do wysokości ., i tracisz na to czas

A ty nie musisz przykręcić do wysokości?
Nie przekonasz mnie do swoich racji bo przeszedłem to setki razy :-P
Niejednokrotnie również przykręcam podstopnie do stopni na zabiegach bo te docinam na miejscu i nie mają rowka i zapewniam cię że tak jest o wiele mniej wygodnie i dużo wolniej
ale jak mus to mus :mrgreen:
Piotr-gka napisał/a:
przejedzie 3 razy heblem elektrycznym

Mam dyme na montażach :-)

Piotr-gka - 2011-10-25, 21:28

ostatnio robiłem pseudo dywanowe na beton i wszystkie rowki z tyłu stopnia frezowałem na budowie.
kawał prostej sklejki 10, frezarka z pierścieniem i tyle.
wyszło ok.

dalasek - 2011-10-25, 22:50

Piotr-gka, a dlaczego na budowie
Ja też parę razy robiłem takie pseudo i frezowałem w warsztacie
Oczywiście stopień z podstopniem też sklejony na stolarni

kibic - 2011-10-26, 00:10

Ze schodami mam rzadko do czynienia i to widać po moich komentarzach :-) i tak sobie myśle, jak można wstawić miedzy dwie wangi stopnia wraz z podstopniem, i żeby to było spasowane na zero, bez żadnych szpar na łączeniach?
Stol-Art - 2011-10-26, 06:59

Przycinasz 3 razy i musi pasować. Tutaj nic nie przyspieszysz. Trzeba być dokładnym.
Piotr-gka - 2011-10-26, 08:02

pomierzyłem na szybkiego i wolałem dociąć i pofrezować na budowie.
stopień sklejony razem z podstopniem i malowane w całości

kibic - 2011-10-26, 10:01

KubaK napisał/a:
Przycinasz 3 razy i musi pasować. Tutaj nic nie przyspieszysz. Trzeba być dokładnym.

No ale, żeby było spasowane na zero to ciężko będzie to wsunąć między wangi bez uszkodzenia ich powierzchni. No a co z poziomowaniem, z zaznaczaniem pod te kołki bo tak spasowanego stopnia ciężko wyciągnąć przecież. Ja robie bez szpachli ale tak jak pisałem, najpierw jedna wanga, później stopnie i zakładam drugą, może dziwne ale za to mam pole manweru i nie uszkadzam przy tym elementów. Oczywiście cały czas mówie o robocie bez szpachlowania na łączeniach a nie z 3mm szparami ulepionymi szpachlą, którą na dodatek niedokładnie wyczyszczono, bo takie wykonanie często się widzi.

Stol-Art - 2011-10-26, 10:33

Jak to jak? Najpierw wkładasz sam podstopień, później stopień który opiera się na poprzednim ( dolnym) podstopniu i znaczysz na górnym podstopniu linię poziomu stopnia. Wyjmujesz, skręcasz do linii, no i masz wypoziomowany, idealnie spasowany stopień. To nie jest fizyka kwantowa. Wystarczy trochę poćwiczyć.
tomekz - 2011-10-26, 10:41

Piotr-gka napisał/a:
zanim ty wkręcisz 6 wkrętów on przejedzie 3 razy heblem elektrycznym.

Ale ja , po przykręceniu podstopnicy , mam już na niej poziom przygotowany do następnego stopnia i co ważne jego wysokość , a stopień opiera się przodem na podstopnicy ,a nie na podkładkach

Uważam tą metodę za szybszą , ale nie mam zamiaru nikogo z kolegów pouczać , każdy robi tak jak mu wygodnie , cel jest jeden . :lol:

Stol-Art - 2011-10-26, 10:45

Czyli wychodzi na to, że robię jak Tomek. Ale tak szczerze mówiąc, staram się odchodzić od schodów na beton. Wolę zrobić coś samonośnego, przynajmniej wiem że od początku do końca to ja wszystko ustalam i nie walczę z kuciem stopni, obróbkami bocznymi itd. Wiadomo że jak przyjdzie ktoś ze schodami na beton to nie odmówię, ale jeśli mam do wyboru w tym samym czasie schody na beton czy samonośne to wybieram te drugie. Cena i tak jest podobna, a robota o niebo bardziej przyjemna.
kibic - 2011-10-26, 11:38

KubaK napisał/a:
Jak to jak? Najpierw wkładasz sam podstopień, później stopień który opiera się na poprzednim ( dolnym) podstopniu i znaczysz na górnym podstopniu linię poziomu stopnia. Wyjmujesz, skręcasz do linii, no i masz wypoziomowany, idealnie spasowany stopień. To nie jest fizyka kwantowa. Wystarczy trochę poćwiczyć.


To akurat wiem, z tym że ja nie skręcam podstopnia ze stopniem ale tym drugim sposobem na nut a jak trzeba to na budowie docinam jedna strona do wysokości i do poziomu. Ale mi chodzi o to, że przy idealnym połączeniu stopnia do wangi to musi być tak ciasno, że trzeba to niemal wbijać. No a w tym przypadku rysuje się powierzchnie wangi a czasami można i odszczerbać kawałek stopnia ze sztorca. No i dochodzi do tego kwestia ustawienia dwóch band idealnie rownolegle ustawionych do siebie, przynajmniej w kierunku góra-dół co przy krzywych ścianach tez wydaje mi się trudne do osiągnięcia.

Stol-Art - 2011-10-26, 12:34

Powiem tak: mi się udaje. Bo już inaczej nie potrafię tego wytłumaczyć ;-)
kibic - 2011-10-26, 13:02

Nie ja nie zaprzeczam tego, że są wyjątki ale z tego co widze na budowach czy w mieszkaniach, to zdecydowana większość tego typu schodów jest później szpachlowana niemiłosiernie. Nawet zrobiłbym przykładowe zdjęcia i pokazałbym na forum jak wygląda taka robota bo będziemy montować drzwi gdzie akurat schody są w ten sposób zrobione ale to nieładnie więc poprzestane tylko na słowie.
A masz gdzieś na forum zdjęcia schdów gdzie by było widać szczegóły o których pisze? No i czym docinasz stopnie z długości?

Stol-Art - 2011-10-26, 13:04

Później podeślę ( o ile znajdę takie między ścianami z wangami), bo teraz siedzę na warsztacie i walczę z wymiarami ramek na fronty :mrgreen: A w międzyczasie patrze się, jak pięknie wygląda pompa próżniowa w akcji :mrgreen: :mrgreen:
tomekz - 2011-10-26, 13:09

KubaK,
Kibic da Ci jedne schody w Tarnowie ,to podskoczy z olbrzymką i popatrzy jak Ci to zgrabnie wychodzi , a po pracy przyjemniejsze tematy.... :-P :lol:

Stol-Art - 2011-10-26, 13:16

Aaaaa, przypomniało mi się co robię, żeby nie ocierać o wangę. Jak przycinam stopień na długość, to ustawiam ukośnicę dosłownie o pół stopnia nie w pionie. Wtedy wkładając stopień najpierw z jednej strony ( uciętej pod kątem prostym), drugą mamy już leciutko ze skosa i wchodzi bez problemu nie rysując powierzchni. A od strony noska pół stopnia to szczelinka dosłownie na ułamek mm.

P.S.

Co Wy się tak opiertego tamtego o tej godzinie???

tomekz - 2011-10-26, 13:26

KubaK napisał/a:
Co Wy się tak opiertego tamtego o tej godzinie?

Teraz wiesz - czekaliśmy aż sobie przypomnisz o swoim patencie . :mrgreen:

kibic - 2011-10-26, 14:21

Patent z delikatnym skosem od dołu jest mi znany, tylko że jak zastosować wtedy następny trik, z założeniem wpierw stopnia ze strony z kątem prostym jeśli do stopnia przykręcony jest podstopień, który kantuje o wange? :mrgreen: No dobra, czepiam się a ten problem mnie nie dotyczy bo podstopnie felcuje z obu stron i zakładam je osobno. Bardziej zależałoby mi na patencie na założenie dwóch wang idealnie równo z długości i równolegle do siebie w pionie bo to jest najważniejsza sprawa w tym wszystkim. No i jeszcze jedno @KubaK: musisz mieć zajebistą ukosnicę, zapewne z tych najdroższych na rynku bo raczej nie znam modelu takiej piły w cenie poniżej 3 tysięcy, który przytnie idealnie stopnia dębowego o szerokości ok.32 cm. i grubości 3,5 albo i więcejn W przypadku takich połączeń mały balans tarczy nawet na dobrym sprzęcie robi już szparę a co dopiero kiedy sama piła jest mało stabilna na maksymalnym wysięgu.
Stol-Art - 2011-10-26, 16:02

Nie no ten patent stosuje przed skręceniem z podstopniem. Później to już samo wchodzi. Co do przycinania to nawet Einhellem którego opisywałem w innym wątku da się przyciąć idealnie stopień (obecnie mam Einhell'a jako sprzęt do cięcia kwasówki i metabo 254 jako główną ukośnicę), ale tutaj bardziej liczy się tarcza niż maszyna. Oczywiście im lepsze połączenie piły i tarczy tym lepiej, ale nie przesadzajmy.
dalasek - 2011-10-26, 17:25

tomekz napisał/a:
a stopień opiera się przodem na podstopnicy ,a nie na podkładkach


U mnie też opiera się przodem na podstopniu
Tyłem leży na podkładkach
tomekz napisał/a:
Uważam tą metodę za szybszą

Ja napisałem w jakim czasie montuję schody na gotowo
Teraz napisz ty :-)
Też nikogo nie zmuszam do stosowania mojej metody i nie wyrokuję która jest lepsza
ale która jest szybsza akurat wiem bo mam to wypraktykowane

Zresztą już od dłuższego czasu 99% klientów nie chce słyszeć o wangach na schodach betonowych
tylko cokoły
Początkowo wykręcałem się od tego bo od groma roboty z zacinaniem
ale trening czyni mistrza i teraz robimy to w mig :-)

Stol-Art - 2011-10-26, 18:38

U mnie też praktycznie wszystkie schody w tym roku są na cokołach, albo nie ma nic. Chociaż teraz będę robił 4kpl schodów bez podstopni, które będą miały listwę cokołową poziomą. I tylko taką...
kibic - 2011-10-26, 18:47

KubaK napisał/a:
Co do przycinania to nawet Einhellem którego opisywałem w innym wątku da się przyciąć idealnie stopień (obecnie mam Einhell'a jako sprzęt do cięcia kwasówki i metabo 254 jako główną ukośnicę), ale tutaj bardziej liczy się tarcza niż maszyna. .


Gdyby tylko tarcza się liczyła to nikt by nie kupował ukośnic za 3000 i więcej. Nie pisze, że tarcza nie jest ważna ale nie przesadzaj: Einhellem nie utniesz schoda do połączenia o jakich piszemy. A Metabo to które masz? KGS 254? To Ci powiem, że nawet tym nie utniesz idealnie schoda o grubości 3,5-4cm. Wiem bo mam taką samą - tarcza oryginalna Metabo, 48 zębów. Do miękkiego jeszcze ok a do twardego szerszego niż 20 cm nie nadaje się jeśli chcesz uzyskać idealną jakość cięcia, bo się gubi przy posuwie. Jak się dowiedziałem na forum, ten model jest modelem amatorskim. Gdybym wcześniej wiedzial to dołożyłbym parę groszy i kupiłbym 255 ale ja się napaliłem na tą dużą szerokość cięcia, która i tak staje się bezuzyteczna. Co nie znaczy, że krytykuje 254 bo jeśli chodzi o relacje jakości do ceny to i tak wypada ona znakomicie. A do idealnego cięcia dębowych schodów to ja używam albo stacjonarnej piły z wózkiem albo zagłębiarki z szyną jeśli robie to na budowie.

Stol-Art - 2011-10-26, 19:15

Ech, co ja Ci będę tłumaczył. Z jednej strony pytasz o rzeczy praktycznie podstawowe, a z z drugiej twierdzisz, że się nie da przyciąć kawałka dechy obydwoma maszynami. Ja mam do takiego cięcia tarczę 80 zębów, która potrafi ciąć listwy przypodłogowe z mdf'u na wysoki połysk bez odszczypań. Jak to mówią " róbta co chceta".
dalasek - 2011-10-26, 19:15

kibic napisał/a:
Gdyby tylko tarcza się liczyła to nikt by nie kupował ukośnic za 3000 i więcej

No ja wyszedłem z tego założenia i kupiłem makite http://www.narzedzia.pl/U...LS1013,131.html

Makita Ukośnica LS1013

Służy mi już chyba z 10 lat i dalej tnie jak nowa czyli perfrckt :-)
a lekko nie miała bo zacięła kilka tysięcy stopni plus inne rzeczy jak to w stolarce
Droga ale polecam na moją odpowiedzialność
Jak ktoś będzie niezadowolony zwracam kase :mrgreen:

Nefris - 2011-10-26, 20:11

KubaK napisał/a:
tarczę 80 zębów

Parę razy spróbowałem tarczą CMT do cięcia aluminium i wydaję mi się, że lepsza ona do listwowania niż tarcza dedykowana do cięcia poprzecznego w drewnie.
I co Wy na to?
dalasek napisał/a:
kupiłem makitę

Znów mnie zazdrość zdarła :!: :lol:

Stol-Art - 2011-10-26, 21:01

Nefris, ta tarcza była kupiona dla jednej roboty: jakieś 200mb listwy przypodłogowej wysokiej na jakieś 12 cm lakierowanej na biały wysoki połysk. Później przycinaliśmy nią listwy drewniane, a teraz służy do stopni i naprawdę do lakierowanego drewna nie ma według mnie lepszej. A ja akurat mam chyba wurth'a, ewentualnie Fabę. Wiem że mam dwie, jedna większa druga mniejsza, tylko nie wiem która jest która...
zbmb - 2011-10-26, 21:04

KubaK napisał/a:
Przycinasz 3 razy i musi pasować

u mnie juz po pierwszym cieciu deska jest za krótka :oops:
i
wtedy zaczyna sie prawdziwy dramat :shock: i nerwy ≈ :cry:
...
dopiero oproznienie olbrzymki powoduje powolny powrot do rownowagi... ↑ :-/
i
po wytrzezwieniu robie dwa ostatnie mistrzowskie cięcia... :lol:

Stol-Art - 2011-10-26, 21:08

No tak, jeszcze Jego tu brakowało z tą swoją olbrzymką :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Piotr-gka - 2011-10-26, 21:20

http://www.narzedzia.pl/Ukośnica-KGS-301,1858.html

Elektra Beckum Ukośnica KGS 301

taką mamy od wieeeelu lat,
a tarcza 80z faba,
choć ostatnio bardziej przyzwyczaiłem się do zagłębiarki makity

kibic - 2011-10-26, 21:23

KubaK napisał/a:
Ech, co ja Ci będę tłumaczył. Z jednej strony pytasz o rzeczy praktycznie podstawowe, a z z drugiej twierdzisz, że się nie da przyciąć kawałka dechy obydwoma maszynami. Ja mam do takiego cięcia tarczę 80 zębów, która potrafi ciąć listwy przypodłogowe z mdf'u na wysoki połysk bez odszczypań. Jak to mówią " róbta co chceta".


Pytam o podstawowe rzeczy bo mało schodów robie a szczególnie z wangami ściennymi, poza tym dobrze jest wymienić się doświadczeniami. A piłe znam bo ją mam i wiem, że nie da się uciąć na niej coś dębowego o rozmiarach schoda bez wzlędu na jakość i ilość zębów tarczy. Po prostu jest mało stabilna przy wysuwie.

kibic - 2011-10-27, 16:16

@KubaK: Nic do Ciebie nie mam i nie chcę Cie obrazić tylko szukam rozwiązania mojego problemu, przy okazji analizując to co inni piszą. A według tego co tu się pisze to schody z wangami montuje się dziecinnie prosto, bez fleków, uzyskując idealne połączenia w dwóch płaszczyznach, nie używając grama szpachli i nie rysujac sztorcami elementów przy zakladaniu idealnie wpasowanego stopnia z podstopniem. Dodatkowo robi się całą klatkę w jeden czy półtora dnia, na maszynach amatorskich albo półprofesjonalnych. Gdybym tego nie robił, gdybym nie rozmawiał o tym z innymi i nie oglądałbym roboty innych to bym może uwierzył ale prawda według mnie jest troche inna. Otóż takie prezycyjne zrobienie biegu między ścianami wymaga mnóstwa czasu albo trzeba się posiłkować szpachlą.
dalasek - 2011-10-27, 21:59

kibic, nie da się dopasować środkowych stopni na beton bez szpachli
tylko kwestią jest czy jest jej mniej niż milimetr czy może pół cm :mrgreen:
Ja lecę z automatu wszystko przy wangach nieważne czy jest szczelina czy nie

kibic - 2011-10-27, 22:53

No to chociaż jeden powiedział uczciwie o co w tym wszystkim chodzi :-)
Ale da się zrobić i bez szpachli z tym, że wymaga to bardzo długiego nakładu pracy i w ogóle karkołomnego i śmiesznego sposobu wykonania. Robiliśmy takie schody bo klient miał uczulenie na szpachle i wolał zapłacić więcej niż pozwolić szpachlować szczeliny. Wtedy ustawiliśmy najpierw jedną wangę, do niej przykładaliśmy schody, które wcześniej były ucięte i tylko minimalnie korygowaliśmy a drugą wange założyliśmy na końcu, popychając ją drewnianymi kołkami przez ściane z innego pomieszczenia. Gdzie była szczelina tam wierciliśmy i biliśmy kołka. Wyszło idealnie bez szpachli ale jakby bieg nie był równy górą i dołem to nawet ten sposób by nie pomógł. W każdym razie klient był zadowolony i robota opłacila się :-)

dalasek - 2011-10-28, 16:37

Tej szpachli/kitu u mnie jest tyle co kot napłakał :-)
Praktycznie jej nie widać bo szczeliny minimalne
Obyłoby się nawet bez niej ale lepiej wygląda jak jest zakitowane
a jeszcze lepiej wygląda to jak po szpachlowaniu schody są polakierowane
ale to są wyjątki bo lakieruję na gotowo w zakładzie

Yarkwood - 2011-10-28, 18:49

dalasek napisał/a:
kibic, nie da się dopasować środkowych stopni na beton bez szpachli



a właśnie ze sie da i to na dodatek jak policzki są giete - czas wpasowania 18 stopni z podstopniem pomiedzy policzki około 16 godzin ( trzech stolarzy ) :mrgreen:

Nefris - 2011-10-28, 18:58

Filozofii w tym żadnej nie ma. Jest tylko cierpliwość, której dziś młodym brakuje.
Stol-Art - 2011-10-28, 19:22

Ano, młody jak to młody. Chce wszystko na raz. Znam paru takich młodych co chcą wszystko szybko. Ale rozumiem ich, też kiedyś byłem w ich wieku :mrgreen:
Piotr-gka - 2011-10-28, 19:25

kiedy to było?
dzisiejsza młodzież nie ma za grosz cierplwości :lol:

Philwood - 2011-10-28, 19:34

:evil:
dalasek - 2011-10-28, 19:56

Yarkwood napisał/a:
a właśnie ze sie da i to na dodatek jak policzki są giete


I nie wsadzisz tam nawet żyletki?
W życiu w to nie uwierzę
Może mamy inne wyobrażenie "szpary" ;-) :mrgreen:

Nefris - 2011-10-28, 19:59

dalasek, paradoksalnie łuk jest łatwiej doszlifować.
Yarkwood - 2011-10-28, 20:03

żyletka to przesada, to jest drewno nie beton...

ale klient nie bedzie widział, dla niego bedzie to nieazuważalne...

po drugie latem bedzie spasowane tak że komar ch... nie wciśnie, ale zimą szpary do pół milimetra sie pojawią ( w zależnosci od temperatury i wilgotności pomieszczenia )

kibic - 2011-10-29, 14:35

Yarkwood napisał/a:

czas wpasowania 18 stopni z podstopniem pomiedzy policzki około 16 godzin ( trzech stolarzy ) :mrgreen:


16 godzin każdy stolarz?

Yarkwood - 2011-10-29, 15:46

tak czyli łacznie 48 rb
NKSCHODY - 2011-10-29, 20:43

Cytat:

kibic, nie da się

nie da sie trzasnąć drzwiami obrotowymi :mrgreen:

tomekz - 2011-10-29, 20:47

bonzo,
Jak staniesz ,to bedzie trzaśnięcie :mrgreen:

sertoja - 2011-10-31, 21:39

bonzo napisał/a:

nie da sie trzasnąć drzwiami obrotowymi :mrgreen:


Trzasnąć ciężko,
ale tylko Woker- strażnik teksasu
potrafi zamknąć obrotowe drzwi z pół obrotu :lol:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group