FORUM STOLARSKIE

Renowacja - renowacja podłogi

sander - 2009-02-08, 17:46
Temat postu: renowacja podłogi
Mam problem ze stara podłoga w kamienicy. Chce ją odnowić ale ona ma szpary od 4-8 mm. Kazdy mowi co innego. Jedni mowia kit do parkietow inni listewki powbijac ale jakie listewki?
Ktos ma doswiadczenie w tym temacie? Dzieki za pomoc.

Łukasz76 - 2009-02-08, 19:47

Witam. Odradzam kit, szpachel na 100% popęka nie mówiąc już że kit wciągnie i zrobi sie wgłębienie chyba że kilka razy sie pokituje. Najlepszym rozwiązaniem jest wbijanie listewek na kleju elastycznym potem pocyklinować i mniejsze szpary pokitować pyłem z lakierem. Kiedyś rwałem podłogę z legarów i nabijałem na nowo żeby zniwelowac szpary roboty było z tym że sklinałem na siebie. Pozdrawiam Łukasz
sander - 2009-02-08, 20:02

Łukasz76,

A mam pytanie gdzie moge te listewki kupic. Maja byc klinowate chyba jak rozumiem. Sory ze pytam tak duzo ale nie moge znalezc nikogo kto wczesniej te listewki wbijal. Wsyzscy na szpachle a deski sa elastyczne i bje sie ze popeka.

Bebilon - 2009-02-08, 20:10

sander u jakiegoś stolarza, podasz rodzaj drewna, szerokość jaką potrzebujesz i powinien Ci coś takiego zrobić.
Tato ostatnio odnawiał popękaną belkę.Frezował rowek, następnie przyklejał listewkę na daną szerokość, a minimalne szpary szpachlował.

Łukasz.

sander - 2009-02-08, 20:21

Frezowal rowek ?. A czym to robil. Bo musze ten brud ze szpar usunac i mialem recznie to robic moze sa jakies masyny do tego ? Mam ze 100 m do oczyszczenia wiec zajmie mi to wieki recznie.
Bebilon - 2009-02-08, 20:47

sander frezarką górnowrzecionową, czymś takim:

http://allegro.pl/item542..._frezy_vat.html

Łukasz.

sander - 2009-02-08, 20:56

Ale nie chodzi to na boki jak bede na podlodze tym jezdzil. Mam dremela i wiem ze on ma mozliwosc frezowania z przystawka wiec moze z tym sprobuje tez.
Dzieki za pomoc

Bebilon - 2009-02-08, 21:01

Przy podłodze, frezowanie jest trudniejsze.Spróbuj tym dremelem, zobaczysz jak będzie szło.

Łukasz.

jaco - 2009-02-08, 21:20

Kit do parkietu to nie to samo co szpachla. Jest elastyczny i teoretycznie nie powinien pękać. Ale to teoria. Praktyki nie znam. Przyznam, że osobiście też mam taki problem choć na razie z braku czasu to nawet o tym nie myślę. Ale wkrótce coś trzeba będzie zdecydować. Listewki raczej odpadają bo szpary mam różne. A w niektórych miejscach to ich wcale nie ma ponieważ lakier skleił deski :-D
Zbyszek902 - 2009-02-08, 21:35

A jak by tak przefrezować na głebokość ok. 7-8mm frezem ok 17mm i wkleić równe liswy to by to chyba żle nie wygladalo
sander - 2009-02-08, 21:40

ja tez mam rozne wielkosci i albo kupie rozne listwy i bede pasowal albo przefrezuje. ale wiecie moze jak jest trudno na podlodze frezowac zeby na boki nie szlo bo bedzie glupio wygladac jak bede odhylenia od prostej ?

Krzysiek

adi - 2009-02-08, 21:49

zrób prostą listwę prowadzącą i po niej jedź frezarką z założoną tuleją kopiującą i frezem palcowym (prostym)
NKSCHODY - 2009-02-08, 21:53

temat był juz maglowany http://www.e-manta.eu/forum/viewtopic.php?t=943
jaco - 2009-02-08, 21:53

Tylko że frezarką do samej ścany rowka nie da się zrobić...
Łukasz76 - 2009-02-08, 21:54

Idealnie tego napewno nie zrobisz. Wiadomo listewki różne grubości. Nie jestem pewien czy dremlem dasz rade.
adi - 2009-02-08, 21:56

Cytat:
Tylko że frezarką do samej ścany rowka nie da się zrobić...


e tam ze 6 cm, z czego ze 2-3 zasłoni listwa przypodłogowa - ostre dłuto i chwilka roboty

Cytat:
Idealnie tego napewno nie zrobisz. Wiadomo listewki różne grubości.


Da radę idealnie Łukaszu. "Bedzie Pan zadowolooony!" :-P

jaco - 2009-02-08, 21:59

Coś mnie jednak ten kit kusi. Rok temu wypełniłem nim szczelinę w rogu. Jak na razie jest ok. Więc liczę, że przynajmniej rok wytrzyma a potem to się będe już w przyszłości martwił :-D
sander - 2009-02-08, 22:06

Wiem ze ten temat byl opisywany ale nikt nie napisal jak mu wyszlo jak skonczyl robote temu pytam bo za pare dni zaczynm i spac nie moge przez te szpary. A te listewki nie beda wypadac bo deski stare caly czas pracuja i drgaja.
Bebilon - 2009-02-08, 22:11

sander a tak robią to "specjaliści"

http://www.youtube.com/watch?v=he3475HU3s0

Łukasz.

sander - 2009-02-08, 22:24

Ale w parkiecie jest troche inaczej. Deski (3 metrowe) sa na legarach przybite a parkiet przyklejony na czyms rownym i chyba duzo mniej pracuje temu chyba ta szpachla sie nie sprawdzi bo bedzie pekac.
Bebilon - 2009-02-08, 22:27

To tak jak z Kolegami Ci mówimy, wyfrezować wszystkie rowki na jednakową szerokość, powklejać listewki, poszpachlować, wyczyścić, pomalować.Trochę pracy przy tym jest.Ale efekt będzie najlepszy.Moim zdaniem.

Łukasz.

RobWan - 2009-02-08, 23:32

O Drimelku zapomnij. Frezarka z marketu, frez z marketu, listwa z płyty wiórowej na długość taka jak długość deski od ściany do ściany minus 10 cm a szerokość 20 cm, tyczki rozporowe z marketu za 66 zł sztuka (3 sztuki). Nimi unieruchomisz listwę podłoga-sufit.
Deska sosnowa z marketu ale rozcięta u stolarza i najlepiej przestrugana na grubościówce.
A jak zaczniesz robić to dokumentacja foto i na forum. Powodzenia.

Rober

76focus - 2009-02-09, 16:56

a może listewki hebelkiem scinać tzn. dostosowywac szerokość do szpary i dodatkowo zrobić kształt klina żeby móc wbić ją na ścisk. na początku może być upierdliwe ale po paru listewkach nabierzesz wprawy. a i wygląd będzie ok.
sander - 2009-02-09, 17:19

Tez mysalem o klinach ale frezowac i tak chyba trzeba bo w srodku jest duzo syfu ktory jest ubity i recznie to ......
ptoki - 2009-02-09, 18:17

Jesli mogę tym razem cos odradzic:
Nie bral bym sie za robienie klinow. Dodatkowy parametr w i tak problematycznej robocie będzie utrudniał.
Sugeruję kupić frezarkę, dobry frez (ze 2-3 sztuki) i zmontować sobie prowadnicę ze sklejki lub płyty. Do tego wywiercić w stopie frezarki dwa otworki z jednego boku i tam montować dodatkowy klocek dystansowy na bolcach który trochę poszerzy rowek. Frezować na kilka razy czyli nie na pełnym wysuwie frezu bo sie może upalić tylko stopniowo kilka razy zagłębiając się w podłogę. I po jednym takim przejsciu montowac klocek dystansowy i przefrezowac ponownie. Jeśli dystans cienki to mozna nawet te drugie przejscie zrobic na raz.
Po skalibrowaniu szerokości frezu i klocka z listwami które wystruga stolarz na grubościówce na jednakowy wymiar robota będzie całkiem fajna.

Nalezy wziąść pod uwagę że nie trzeba takich klocków wbijać ciasno w podłogę. Jeśli teraz macie szpary po 3-8mm to po renowacji szparka 1-2 mm spowodowana amatorstwem nie będzie bolała a zrobienie takiej naprawy to jeden weekend.
Kleić klocek w podlodze z jednej strony to nie ma obaw że stara pracująca/luźna podłoga się wybrzuszy. Jedna wredna sprawa to dosychanie drewna. Nawet bardzo suche u mnie jeszcze doschnęło i się porobiły szpary (około 1-2mm na 20-30cm). Ale nie na podłodze a w kuchni :)

GRZESIEK - 2009-02-12, 07:35

Frezować tak ale płytko deski są przybijane i możesz frez rozwalić lub podłoge.Najlepiej ponumeruj deski rozbierz oczyść frezy i zamontuj zamów tylko deskę o szerokości równej sumie szpar.
DarkCore - 2009-02-17, 11:13

http://www.e-manta.eu/for...9ff4f3ab6#10658
Sandman - 2009-08-27, 23:20

Witam. Temat juz zapewne malo aktualny, jednak chcialbym cos dodac od siebie, o tak, na przyszlosc.
Przed proba ratowania takiej podlogi, nalezy zastanowic sie czy wlozony wklad pracy sie oplaci. W przypadku desek, dobrym wyjsciem jest wyfrezowanie jednakowych szczelin (frez. g. wrzecion.) i wstawienie flekow (ciekawym pomyslem jest przemieszanie gatunkow - dobry efekt wizualny - debowe fleki w sosnie [jednak dyaltacja musi byc wykonana z najwyzsza starannoscia). Dalej normalnie przerpwoadzic renowacje.
W przypadku parkietu, z reguly flekowanie to strata czasu. Ujdzie w przypadku okretowki (jednakowy wektor klepek, nieregularne ulozenie spoin) gdzie bardzo czesto wystepuje rozsychanie klepek, zazwyczaj na zalamanich wylewki przez cala dlugosc podlogi (zagmatwane, wiem :)). Wtedy mozna sie pokusic o uzycie listewek (frezowanie nieoplacalne). Gdy mamy jodelke albo inne stricte szkolne wynalazki, takie kombinacje sa syzyfowa robota. Szczeliny do 4mm, (a moje doswiadczenie mowi ze i duzo wiecej, ale to juz nieoficjalna wiadomosc ;P) mozna z dosyc dobrym skutkiem usunac srodkami chemicznymi. Fugenkit. Plynne spoiwo miesza sie z drobnym pylem (katowka papier 60 i wiecej, tasmowka 100, 120, grubsze ziarno nie pozwoli uzyskac solidnej masy). I tutaj uwaga. Wynalazek firmy domalux - capon szpachla, to nieporozumienie. Jesli mamy tych szczelin sporo, mozna pokusic sie o warstwe szpachli owej firmy, a potem (caponowy fugenkit zapada sie, kruszy i jest ogolnie do d**y) uzyc porzadnego srodka (a wiec drogiego). Takie system pozwoli troche przyoszczedzic. 1-2 warstw fugenkitu powinna zalatwic sprawe. Zostawiamy to na noc, rano ew jeszcze jedna warstwe dla pewnosci i juz mozna szlifowac.
Polecam fugenkit firm: Loba, Bona, Berger Seidle (pafuki -chyba najskuteczniejszy). Radzej rzorabiac niewielkie ilosci bo szybko schnie, nakladac blacha parkieciarska. Sens maja tylko fugenkity chemiczne, te na baziue wodnej nie pokrywaja w takim stopniu, sa duzo slabsze i schna o wiele dluzej. Jedyna uzyteczna funkcja jaka pelnia, jest jednokrotne ich uzycie na podlogach przyklejonych na subit, gdzie chemiczny fugenkit wyciagnie wzdluz spoin brzydkie czarne zabarwienia. Wodna szpachla skutecznie zaleje powierzchnie subitu, a dalej mozna dzialac srodkami chemicznymi.
Czynosci przeprowadzone rzetelnie, z odpowiednimi czasami schneicia srodkow pozwola uzyskac naprawde dobry efekt, przy sporych szczelinach. Niestety jesli parkiet jest odklejony przetrwanie szpachli jest zminimalizowane, wiec najpierw nalezy podkelic owe miejsca. Przy dlugich deskach na legarach, jest prawie pewnie ze szpachla pokruszy sie bardzo szybko. Lepiej wiec wogle jej nie stosowac, uzyc flekow i ew lekko poszpachlwoac jesli szczelin sa niewielkie. A z reguly dylatacje meidzy deskami sie zostawia bo taka uroda takiej podlogi, ze lubi sobie popracowac i musi miec pole do dzialania.
Jeszcze jedna kwestia. Zelowanie. Bardzo fajna sprawa. Rozni sie od szpachlowania tym, ze zel potrafi zatykac bardzo male, wlosowe szczeliny a nawet zarysowania. Wiec mozna z jego pomoca uzyskac efekt tafli. Ceny zeli sa wysokie, ale sa to produkty bardzo wydajne. Jesli ma byc porzadnie, bardzo polecam. Zel powinien ususnac miejsca ktore dla fugenkitu byly za ciasne :)
Polecam starannosc i nieoszczedzanie na materialach, a efekt bedzie zaskakujacy. :)

Piotreq - 2009-08-27, 23:39

Dobrze napisane, co do zeli to potwierdzam bardzo dobra sprawa z fugenkitami podobnie (1-3 razy zaleznie od szpar) a co do desek to uzywam szpachle tzw. miekką w tubkach do pistoletu np. Soudal ktory posiada sporo kolorow. Jest w miare elastyczna i nie wykrusza sie przy uginaniu desek ;-)
Sandman - 2009-08-28, 18:12

To jeszcze dodam od siebie, w kwestii kitow syntetycznych na bazie akrylu. Wlasciwie sa trzy wiodace firmy w Polsce: Soudal, Den Braven i Tytan. Mozna dosrwac jeszcze kity mniej znanych firm i te typowo parkeiciarskich firm jak Bona, jednak nie ma co przesadzac. Den Braven i Soudal sa bardzo porzadne i wystepuja w wielu odmianach, ktore mozna dobierac roznie (warto czasem obaczyc pod denko). Natomaist odradzam Tytana. Ich kity sa kruche, zapadaja sie i nigdy nie utworza jednolitej fugi na raz.
Porady:kity mozna szlifowac, zmywaja sie woda (byle nei z surowego drewna), tworza elastyczna i ladna fuge. Po czasie zlewaja sie kolorystycznie z podloga. Mozna to przyspiueszyc tak planujac lakierowanie zeby jedna z warstw pokryla rowniez kit, caly parkiet stanie sie wtedy monolityczny i elegancki.

ABan - 2014-01-09, 12:10

Również mam problem ze starą (ok. 80 lat) podłogą z desek (dwucalowe na legarach) i szparami między deskami. Pomysł z listewkami jest bardzo dobry i go rozważm, ale zastanawiam się również nad zastosowawniem żywić systnetycznych.

Czy dokładne oczyszczenie przerw między deskami podłogowymi - frezaraka lub skrobak i papier ścierny na blaszcze i zalanie tych przerw żywicą poliestrową lub epoksydową nie byłoby lepszym rozwiązaniem problemu?

Żywicę można prawdopodobnie zabarwić na jakiś ciekawy kolor. Dodatkowo żywica, która wejdzie we wszelkie szczeliny, powinna usztywnić podłogę i trwale związać deski. Żywica poliestrowa ma pewną elastyczność, więc i dalsze rozsychanie się powinno być ograniczone.

Po zalaniu przerw żywicą, chciałbym całość wyszlifować, zabejcować (bejca nie wejdzie w żywicę, ale problem prawdopodobnie rozwiąże barwienie żywicy) i polakierować.

Co o tym myślicie?


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group